Tylko Warszawa i Górny Śląsk znalazły się w najnowszej wersji ustawy o metropoliach. Te dwie propozycje nie budzą żadnych wątpliwości, jeśli chodzi o obszar, zaludnienie i wspólne problemy. Reszta musi się postarać o wpisanie na listę - dowiedział się reporter RMF FM Mariusz Piekarski. Taki los spotkał Kraków, Trójmiasto i Poznań.

Tak naprawdę chodzi jednak o to, by pogodzić wodę z ogniem - administracyjną logikę tworzenia jak najmniejszej liczby metropolii z politycznymi żądaniami, aby każde miasto miało taką szansę. Dlatego na mocy ustawy mają powstać tylko dwie, kolejne - to już decyzja rządu. By tak się stało, na terenie dodatkowych metropolii musi mieszkać co najmniej pół miliona osób, a gęstość zaludnienia musi wynosić 200 osób na kilometr kwadratowy.

Warszawa, Trójmiasto, Łódź, Poznań, Wrocław, Kraków i aglomeracja śląska - to mają być metropolie na szczególnych prawach. Do tego elitarnego grona chcą też dostać się Szczecin, Białystok, Rzeszów oraz Bydgoszcz z Toruniem. Nie będzie to jednak takie proste. czytaj więcej

Nie są to oczywiście rygorystyczne warunki. Chodzi jednak o to, by to przede wszystkim lokalne społeczności decydowały, czy chcą się łączyć (niewykluczone, że antagonizmy np. Torunia czy Bydgoszczy nigdy do tego nie doprowadzą). MSWiA chce też zamknąć usta przeciwnikom metropolii. Wprowadza rozwiązania dla mniejszych miejscowości tzw. zespół miejski. W takie zespoły mają się łączyć gminy okalające każde powiatowe miasto.

Rozczarowanie w Krakowie, entuzjazm w Katowicach

Mieszkańcy Krakowa, z którymi rozmawiał reporter RMF FM Maciej Grzyb, są wyraźnie zdenerwowani, ponieważ – jak mówią - nawet małe dziecko wie, że w grodzie Kraka mieszka ponad 700 tysięcy osób. Dziwi mnie, że z wysokości rządowego fotela w Warszawie nie widać tych oczywistych rzeczy.

Z większym dystansem podchodzi do tej decyzji prezydent Krakowa, profesor Jacek Majchrowski: Obojętne, czy ustawa to wymienia czy nie, to i tak jesteśmy metropolią. To, czy Kraków zechce być obok Warszawy i Katowic ustawowo metropolią, będzie zależeć od tego, czy miastu będzie się to po prostu opłacać.

W Katowicach z kolei entuzjazm. Bycie metropolią da nam większą siłę przebicia - twierdzi optymistycznie jeden z mieszkańców. Inni wśród korzyści, jakie region może osiągnąć, wymieniają lepsze drogi, lepszą komunikację, więcej zieleni.

Ale czy rzeczywiście tak będzie? Ja sobie mogę życzyć, że będzie lepiej. Ale czy te środki przypłyną, czy na pewno będziemy się lepiej rozwijać dzięki temu – życie pokaże - zaznacza jeden z mieszkańców Katowic. Bo zmiany będą możliwe tylko wówczas, gdy to, co na papierze, wreszcie zmieni się w realne pieniądze.

Projekt zakładał utworzenie 12 metropolii wokół: Warszawy, Katowic, Poznania, Krakowa, Wrocławia, Trójmiasta, Szczecina, Łodzi, Lublina, Rzeszowa, Białegostoku i Bydgoszczy z Toruniem.