Zgrzyt w Platformie Obywatelskiej wokół przyszłych prac komisji śledczej w sprawie ustawy hazardowej. Wczoraj Paweł Graś wyraził opinię, że nic nie stoi na przeszkodzie, by posłowie zajęli się na początku sprawą Zbigniewa Chlebowskiego i Mirosława Drzewieckiego. Nasza reporterka usłyszała jednak zupełnie inne wypowiedzi na temat możliwego harmonogramu sejmowego śledztwa.

Wyboru nowych władz klubu PO nie powinno się dokonywać w zaciszu gabinetów, członkowie klubu powinni się dowiadywać o kandydaturach nie z mediów, tylko w demokratycznej debacie - zaznacza w Kontrwywiadzie RMF FM Jarosław Gowin. Sam do władz klubu nie wejdzie, bo nie podoba mu się kumulacja... czytaj więcej

To właśnie były szef klubu PO Zbigniew Chlebowski i były minister sportu Mirosław Drzewiecki uwikłali się w podejrzane kontakty z biznesmenami z branży hazardowej.

Kto więc w Platformie dystansuje się od słów Grasia? Przede wszystkim nowy przewodniczący klubu PO. Grzegorz Schetyna mówi: najpierw uchwała, zakres prac, a potem decyzje, od czego zacząć. A te mają należeć wyłącznie do członków komisji. Komisja będzie organizować sobie pracę - podkreśla Schetyna:

Przewodniczącego wspiera Sebastian Karpiniuk. Paweł Graś na pewno miał dobre intencje, natomiast decyzje w tej sprawie będą podejmować członkowie komisji śledczej - mówi:

Jednocześnie poseł Karpiniuk chwali się, że ma już gotową uchwałę. Ma też nazwiska kandydatów na członków komisji, ale do poniedziałku ich nie ujawni. Pytany, czy Platforma zgodzi się, by przewodniczącym nowego śledczego ciała został ktoś z opozycji, odpowiada, że wszystko zależy od cech charakteru, temperamentu wskazanej osoby i jej znajomości prawa. Ma nawet swój wymarzony wzorzec: Były marszałek Józef Zych - mówi. Józef Zych z pewnością byłby gwarancją interesującego spektaklu.