W tej chwili murowane są ściany, które graniczą z dachem, bo te części murów popękały od wysokiej temperatury. W przyszłym tygodniu robotnicy zaczną układanie drewnianej więźby, która będzie rusztowaniem dla nowego dachu - mówi zastępca wójta Gorzkowic, Robert Kukulski. Wymienione zostaną także okna na poddaszu. Jeśli tylko nie będzie intensywnych opadów śniegu, prace będą kontynuowane - dodaje Kukulski. Bardzo nam zależy na jak najszybszym zabezpieczeniu budynku przed niszczeniem, spowodowanym zmiennymi warunkami pogodowymi. Budynek bez dachu może być zalewany lub poddawany degradacji przez mróz - wyjaśnia.
Kolejnym etapem prac będzie osuszanie murów i remont w salach lekcyjnych, które zostały zniszczone przez ogień. Dopiero później będzie można myśleć o malowaniu ścian, wyposażaniu pracowni w ławki i pomoce dydaktyczne.
Według wstępnych ustaleń strażaków, prawdopodobną przyczyną pożaru mogła być wadliwa instalacja elektryczna. Ostateczną odpowiedź w tej sprawie ma dać specjalna komisja.
Justyna Satora