Prawie 5 400 razy w czasie weekendu musieli interweniować strażacy z powodu pożarów i burz, które przechodziły nad Polską – tak wynika z najnowszych danych Państwowej Straży Pożarnej.

W tej chwili niemal w całym kraju poza częścią Pomorza Zachodniego obowiązują ostrzeżenia przed upałami. Na Podlasiu IMGW ostrzega za to przed kolejnymi burzami.

W weekend służby najwięcej pracy miały na Śląsku, Mazowszu, Kujawach i Pomorzu.

Według synoptyków, w poniedziałek nawałnice znów mogą pojawić się w centralnej i zachodniej Polsce. Patrząc na zgłoszenia, które napłynęły, na pewno nie jest to ostateczna liczba - mówi Paweł Frątczak, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej.

Przypomnijmy, że z powodu zagrożenia burzami w niedzielę wieczorem konieczna była ewakuacja obozu harcerskiego w miejscowości Dubne koło Muszyny w Małopolsce. 48 harcerzy i 9 wychowawców przeniosło się do pobliskiego budynku gospodarczego.

Zagrożenia pożarowe wciąż dotyczą polskich lasów. W większości nadleśnictw obowiązuje drugi stopień zagrożenia - w trzystopniowej skali. W części lasów przy zachodniej granicy to alert najwyższego stopnia. Z powodu pożarów - między innymi właśnie na takich terenach - strażacy interweniowali w czasie weekendu ponad dwa tysiące razy.

Opracowanie: