57-latek spod Wąbrzeźna miał w domu arsenał broni, amunicji i trotylu – wszystko pochodziło prawdopodobnie z okresu II wojny. Składowisko wprawiło w osłupienie policjantów - poinformowała w sobotę rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy podisp. Monika Chlebicz.

Policjanci Wydziału Kryminalnego KWP w Bydgoszczy otrzymali informacje, które należało błyskawicznie zweryfikować. Wynikało z nich, że jeden z mieszkańców powiatu wąbrzeskiego może posiadać znaczne ilości materiałów wybuchowych, broni i amunicji. Takie składowisko mogło stanowić realne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Do działań włączyli się policjanci z Wąbrzeźna. W około południa policjanci weszli do pomieszczeń zajmowanych przez mężczyznę we wsi Wronie. To co zastali w pomieszczeniach i garażach, które użytkował w powiecie wąbrzeskim, ale także brodnickim, zaskoczyło ich samych - powiedziała poinsp. Chelbicz.

Do działań ściągnięto saperów z jednostki wojskowej w Chełmnie, a o znalezisku powiadomiono prokuratora. Czynności w miejscach, gdzie zabezpieczono liczne przedmioty trwały dwa dni.

Ostatecznie przejęto i zabezpieczono: 300 g prochu strzelniczego, lufy od karabinów i pistoletów, lufy z komorą zamkową, magazynki, karabiny maszynowe, pistolety maszynowe i rewolwery, amunicje strzelecką różnych kalibrów, pociski artyleryjskie, granaty ręczne, głowicę panzerfausta, granaty moździerzowe, bomby, minę przeciwlotniczą, zapalniki, trotyl. Przejęte przedmioty to najprawdopodobniej pozostałość II wojny światowej.


Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a w sprawie wszczęto śledztwo. 57-latek usłyszał zarzuty posiadania i gromadzenia substancji wybuchowych oraz posiadania broni palnej i amunicji. W piątek mężczyzna został aresztowany.

Za tego typu przestępstwa grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Opracowanie: