Ponad połowa Polaków popiera działania rządu zmierzające do sprowadzenia Zbigniewa Ziobry z Węgier i postawienia go przed sądem - wynika z najnowszego sondażu Opinia24 przeprowadzonego na zlecenie RMF FM. Wyniki badania pokazują wyraźne różnice w opiniach w zależności od wieku, wykształcenia i preferencji politycznych.
- 52 proc. badanych popiera kontynuowanie działań rządu w sprawie sprowadzenia Zbigniewa Ziobry do Polski.
- Największe poparcie dla inicjatywy wykazują osoby starsze, mieszkańcy dużych miast oraz wyborcy Koalicji Obywatelskiej.
- Największy sprzeciw wobec ekstradycji Ziobry deklarują wyborcy Prawa i Sprawiedliwości oraz sympatycy Karola Nawrockiego.
Według najnowszego badania przeprowadzonego przez Opinia24 w dniach 12-14 stycznia 2026 roku na zlecenie RMF FM, 52 proc. Polaków opowiada się za kontynuowaniem przez rząd działań zmierzających do sprowadzenia Zbigniewa Ziobry z azylu na Węgrzech i postawienia go przed sądem. Wśród nich 35 proc. odpowiedziało "zdecydowanie tak", a 17 proc. "raczej tak". Przeciwnego zdania jest 22 proc. respondentów, natomiast 26 proc. nie ma sprecyzowanej opinii na ten temat.
Największe poparcie dla rządowej inicjatywy wyrażają osoby powyżej 60. roku życia - aż 57 proc. z nich opowiada się za sprowadzeniem Ziobry do Polski. Wśród osób z wyższym wykształceniem aż 42 proc. wskazało odpowiedź "zdecydowanie tak". Mieszkańcy największych miast również częściej popierają działania rządu - 63 proc. z nich jest za ekstradycją byłego ministra sprawiedliwości.
Wyraźne poparcie dla sprowadzenia Ziobry deklarują wyborcy Koalicji Obywatelskiej (92 proc.) oraz osoby, które głosowały na Rafała Trzaskowskiego w obu turach wyborów prezydenckich (odpowiednio 89 proc. i 83 proc.).
Największy opór wobec sprowadzenia Zbigniewa Ziobry do Polski wyrażają wyborcy Prawa i Sprawiedliwości - 55 proc. z nich jest przeciwko tej inicjatywie. Przeciwni są również sympatycy Karola Nawrockiego - wśród osób, które poparły go w pierwszej turze wyborów, 50 proc. jest przeciw, a w drugiej turze - 40 proc.
Warto zauważyć, że aż 26 proc. respondentów nie ma sprecyzowanego zdania w tej sprawie.
Prokuratura zarzuca Zbigniewowi Ziobrze szereg poważnych przestępstw, w tym kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, nadużywanie stanowiska oraz nielegalne przekazywanie środków publicznych. Według śledczych, były minister miał dopuścić się 26 przestępstw, w tym wydawania poleceń łamania prawa, ingerowania w konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości oraz przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Jednym z najpoważniejszych zarzutów jest nielegalne przekazanie 25 milionów złotych Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu na zakup oprogramowania Pegasus oraz 14 milionów złotych na remont Prokuratury Krajowej, mimo braku podstaw prawnych. Ziobro miał także ukrywać dokumenty istotne dla postępowań karnych, co mogło utrudniać śledztwa i chronić osoby z jego otoczenia politycznego.
Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, przebywa obecnie na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny. W Porannej rozmowie z RMF FM podkreślił, że nie korzysta z pomocy gospodarzy i stara się żyć skromnie na własny koszt. Nie jestem człowiekiem o rozdętym ego i nie potrzebuję zbyt wiele do codziennego życia, więc daję radę - zaznaczył Ziobro.
Ziobro zapowiedział, że zamierza kontynuować aktywność publiczną, regularnie spotykając się z dziennikarzami i mediami. Planuje także uruchomienie własnego kanału na YouTube, gdzie chce "mówić prawdę i pokazywać kłamstwa tej władzy". Były minister zadeklarował, że jego celem jest doprowadzenie do upadku obecnego rządu.
Według ustaleń śledczych, Zbigniew Ziobro działał świadomie, by uzyskać korzyści majątkowe, osobiste i polityczne, działając na szkodę państwa. Maksymalny wymiar kary, jaki grozi byłemu ministrowi w przypadku udowodnienia winy, to 25 lat pozbawienia wolności.


