"Nie kandyduję do Parlamentu Europejskiego. Kluczowe wybory to będą wybory do parlamentu polskiego na jesieni" - stwierdził w Porannej rozmowie w RMF FM lider partii Teraz! Ryszard Petru. "Mam pełną świadomość tego, że to jest preludium przed tą fundamentalną rozgrywką. W związku z tym w tych wyborach osobiście uczestniczyć nie będę" - dodał.

"Nie kandyduję do Parlamentu Europejskiego. Kluczowe wybory to będą wybory do parlamentu polskiego na jesieni" - stwierdził w Porannej rozmowie w RMF FM lider partii Teraz! Ryszard Petru. "Mam pełną świadomość tego, że to jest preludium przed tą fundamentalną rozgrywką. W związku z tym w tych wyborach osobiście uczestniczyć nie będę" - dodał.
Ryszard Petru /Karolina Bereza /RMF FM

Bardzo żałuję, że nie znalazło się dla niej miejsce na listach Koalicji Europejskiej - stwierdził Petru pytany o start Joanny Scheuring-Wielgus do Parlamentu Europejskiego z listy Wiosny Biedronia. Mogę powiedzieć tylko tyle, że trwały rozmowy, była namawiana, ale nagle okazało się, że jest zbyt liberalna, nie pasuje do formuły konserwatywno-ludowej w Koalicji Europejskiej - tłumaczył lider partii Teraz!. Prowadziłem rozmowy w tej sprawie i podjęliśmy wspólną decyzję, że będzie startowała z Wiosny - zapewnił. Nie ma nas w Koalicji Europejskiej, ale Koalicję Europejską popieramy - ja popieram. Co do idei, uważam, że jeżeli koncept się sprawdzi to taka formuła powinna mieć miejsce również na wybory do parlamentu polskiego, optymalnie również z formacją Roberta Biedronia, ale to wszystko wydarzy się dopiero po wyborach do Parlamentu Europejskiego - oświadczył. 

Jestem zwolennikiem wyłącznie związków partnerskich - odparł Petru pytany o to, czy jest zwolennikiem małżeństw homoseksualnych. One są potrzebne w Polsce nie tylko dla par tej samej płci, ale przede wszystkim dla par o przeciwnych płciach - tłumaczył lider Teraz!.


Jeżeli 40 miliardów trzeba będzie wypłacić w roku 2020, to się nie dziwię się pani minister Czerwińskiej, ona powinna dawno się podać do dymisji, bo to ona będzie brała odpowiedzialność za budżet, a nie żaden Kaczyński - mówił w internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM Ryszard Petru odnosząc się do kosztów rozszerzenia programu 500 plus na każde dziecko. Lider partii Teraz! ocenił też zapowiedzi polityków partii opozycyjnych, którzy deklarują poparcie rządowej inicjatywy. To jest samounicestwienie, to jest katastrofa, bo robią sobie kuku na po wyborach - stwierdził. Co potem po wyborach będzie? Jeżeli opozycja wygrywa - musi ten program realizować. Nie będzie w stanie tego zrobić - przekonywał. Petru zapowiedział, że zagłosuje przeciw 500 plus i 13. emeryturze. 

Gość Roberta Mazurka krótko odniósł się do współpracy z Koalicją Europejską przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. "Mam czekać, pukać i prosić (o wejście do niej - red.)? To nie jest w moim stylu. Przepraszam" - mówił Petru. 

Robert Mazurek, RMF FM: Zacznijmy od tego, czy kandyduje pan do Parlamentu Europejskiego, bo to jakoś nam umknęło.

Ryszard Petru, partia Teraz:  Nie kandyduję do Parlamentu Europejskiego, kluczowe wybory to będą do parlamentu polskiego na jesieni. Mam pełną świadomość tego, że to jest preludium przed tą fundamentalną rozgrywką, w związku z tym w tych wyborach osobiście uczestniczyć nie będę.

Gość: Ryszard Petru

Ale popiera pan na przykład Joannę Scheuring-Wielgus, która kandyduje z partii Wiosna.

Bardzo żałuję, że nie znalazło się dla niej miejsce na listach Koalicji Europejskiej. Mogę powiedzieć tylko tyle, że trwały rozmowy, była namawiana, ale nagle okazało się, że jest zbyt liberalna, nie pasuje do formuły konserwatywno-ludowej w Koalicji Europejskiej.


Nie jest taka konserwatywno-ludowa, jest tam pańska była partia, którą pan zakładał Nowoczesna.

Panie redaktorze, ja mówię o tym, co się wydarzyło, okazało się, że ze strony części konserwatywnej Platformy i PSL-u jakby nie było chęci zaproszenia na listy Joanny Scheuring-Wielgus, a mogę panu powiedzieć to z pełną odpowiedzialnością, bo prowadziłem rozmowy w tej sprawie i podjęliśmy wspólną decyzję, że będzie startowała z Wiosny.

Ale kiedy Joanna Scheuring-Wielgus mówi, że będzie stawiała Kościół przed trybunałem w Hadze, no to ludzie się łapią za głowę, bo też nie bardzo wiadomo, przed który trybunał.

Wie pan co, to ja bym powiedział tak. Oceńmy człowieka po dokonaniach i jednak uważam, że to, co się wydarzyło w Watykanie, czyli spotkanie z papieżem Franciszkiem, przekazanie raportu o pedofilii, spotkanie, które nie było przypadkowe, które było wyreżyserowane przez obie strony, że ze strony Watykanu była informacja dokładnie, gdzie ma stać i jak ma się zachować. Uważam, że to było wielkie wydarzenie w historii tej sprawy i powiem panu szczerze, że chociażby z tego powodu, taka osoba powinna być na listach Koalicji. Nie znalazła się - to jest strata dla Koalicji Europejskiej, bo te osoby, na Koalicję Europejską, które popierają Joannę Scheuring- Wielgus, nie zagłosują.  

Ryszerd Petru, PR-owiec Joanny Scheuring-Wielgus przed państwem.

Nie PR-owiec, tylko osoba, która żałuje, że to się nie wydarzyło.

Panie przewodniczący, bo pan jest przewodniczącym.

Tak, zawsze. Zawsze versus prezes, bo to jest coś innego.

Mój mąż jest z zawodu przewodniczącym.

Nie, chodzi o to, że w przeciwieństwie do prezesa.

Panie przewodniczący, bo jeśli ja dobrze rozumiem, to 19 lutego, partia, którą pan zakładał, zgłosiła akces do Koalicji Europejskiej i Koalicja Europejska, przynajmniej werbalnie, jakoś ten akces przyjęła, ucieszyła się, że popieracie.

Powitała z radością.

Tak i teraz proszę nam, bo bez złośliwości, ja wiem, że mi pan nie wierzy, ale bez złośliwości, niech pan nam to spróbuje jakoś rozplątać. Pan popiera Koalicję Europejską, dobrze rozumiem?

Uważam, że to jest dobry koncept, tylko realizowany w sposób niedoskonały.

Oczywiście, no ale pan popiera tę niedoskonałą, ale jednak fantastyczną Koalicję Europejską, głosując na konkurencyjną Wiosnę.

Panie redaktorze, sytuacja jest taka, że kandydaci, których przedstawialiśmy, nie dostali miejsc, które albo są atrakcyjne, albo dobre.

A, czyli to o to chodzi, że Koalicja was wycięła?

Nie było możliwości w ogóle miejsca dla Joanny Scheuring-Wielgus, czy dla innych kandydatów. Panie redaktorze, trudno startować z koalicji, gdzie nie chcą Joanny Scheuring-Wielgus i teraz tak: ja uważam, że koncepcja Koalicji Europejskiej jest dobra. Powiedziałem, że Joannę Scheuring-Wielgus będę popierał, gdyby startowała w kujawsko-pomorskim, to bym przecież na nią nie głosował, ale okazało się ostatecznie, że startuje w Warszawie i zgodnie z wcześniejszą deklaracją, dlatego, że tego typu poglądy, które ona reprezentuje, powinny być reprezentowane w Parlamencie Europejskim, a dwa, nie chciałbym, żeby wyłączną twarzą Polski w Parlamencie Europejskim była twarz PSL-owca. To nie jest coś, z czego bylibyśmy dumni.


Ludzie, ale ja nic z tego nie rozumiem. Pan z tym PSL-em jest przecież w Koalicji Europejskiej.

Panie redaktorze, ale mam inne poglądy, bo w sprawie Europy, być może mamy podejście podobne, bo to jest kwestia praworządności, to jest kwestia ochrony konstytucji, to jest kwestia tego, żeby Polska z Europy nie wychodziła, ale powiem szczerze, to nie jest żadna tajemnica, jeżeli chodzi o PSL, to mam zupełnie inne poglądy gospodarcze i światopoglądowe.

Ryszard Petru jak Jarosław Kaczyński, bo ja ostatni raz takie cuda widziałem w 1997 roku, pan był wtedy małą dziewczynką, to pan tego nie pamięta.

Nie byłem dziewczynką.

A przepraszam, ja byłem małą dziewczynką. W każdym razie ja to pamiętam i Jarosław Kaczyński był szefem Porozumienia Centrum, które to Porozumienie Centrum startowało z listy AWS-u, a Jarosław Kaczyński z listy ROP-u. To jest wypisz-wymaluj Joanna Scheuring-Wielgus, której partia jest, teoretycznie w Koalicji Europejskiej, ale ona startuje z innej partii.

Uważam, że to jest sytuacja, której chciałbym uniknąć, ale w przypadku, kiedy na listach Koalicji Europejskiej nie ma miejsca dla Joanny Scheuring-Wielgus, uważam, że taka sytuacja jest wypadkowa.

To jest nie do rozplątania.

Jest do rozplątania, tylko to jest niefajne, ale tak jest.

Nie, bo ja nie rozumiem. Jeżeli was nie ma Koalicji Europejskiej, to pan powinien powiedzieć teraz naszym słuchaczom: proszę państwa, nie ma nas w Koalicji Europejskiej, koniec kropka, skończyło się.

Nie ma nas w Koalicji Europejskiej, ale Koalicję Europejską popieramy. Ja popieram. Co do idei, uważam że jeżeli koncept się sprawdzi, to taka formuła powinna mieć miejsce również na wybory do parlamentu polskiego. Optymalnie również z formacją Roberta Biedronia, ale to wszystko wydarzy dopiero po wyborach do Parlamentu Europejskiego. W zależności od wyniku zobaczymy, czy Koalicja Europejska jest formułą, która będzie do przodu czy nie.


Dwa pytania. Pierwsze - to się stało tematem, choćbyście nie wiem, jak wszyscy mówili, że nie jest, to sprawa małżeństw homoseksualnych jest tematem w kampanii wyborczej. Proste pytanie: czy pan jest zwolennikiem małżeństw homoseksualnych? 

Jestem zwolennikiem wyłącznie związków partnerskich. One są potrzebne w Polsce nie tylko dla par o tej samej płci, ale przede wszystkim dla par o przeciwnych płciach.

"Dobrze by było, aby w Polsce ludzie, którzy mają inną orientację niż heteroseksualna, nie musieli się tego wstydzić. Co nie znaczy, że muszą się z tym obnosić" - to pańskie słowa. 

Ale wycięte z kontekstu. 

Jak to? Cały długi passus.

Passus był znacznie dłuższy. Chodziło mi o to, że po prostu...

Pan powiedział przed wejściem do studia, że jest pan mistrzem krótkiej formy.

...dowiedziałem się... Ale tam była dłuższa forma. Dowiedziałem się później, ex post, że tego typu sformułowania są sformułowaniami, które urażają społeczność LGBT. 

Czyli wcześniej pan nie wiedział.

A pan wiedział?

Proszę pana, ja różne rzeczy wiem, a jeszcze więcej nie wiem.

To podobnie jak ja, bo im więcej wiemy, tym bardziej mamy świadomość, że nie wiemy.

Koniec, kropka. Skończona szopka.

Jaka szopka?

Tak się mówi.

To nieładnie.

Jak to?

To jest nieeleganckie.

Szopka jest nieelegancka?

W tym kontekście nie. Ale chciałem powtórzyć, że jestem zwolennikiem związków partnerskich.

Ja chciałem zadać panu pytanie o Beatlesów, a nie o związki partnerskie. Wszyscy już wiemy, że związki partnerskie są super. Dzisiaj jest proszę pana - jeżeli dobrze liczę, bo to był 1963 rok - 56. rocznica albumu the Beatles "Please please me". Pan słuchał Beatlesów?

Słuchałem.

A ja nie. Ja słuchałem Stonesów.

A można było słuchać i jednych, i drugich. 

Można, oczywiście.

Panie redaktorze, można. Oczywiście. Ale, panie redaktorze, wraz z upływem czasu...

A to ilu było tych Beatlesów, jak pan taki mądry?

Czterech.

A pamięta pan, skąd byli? Wszyscy wiedzą.

Z Liverpoolu. Wiadomo.

Z Liverpoolu, dlatego karierę zaczynali w Hamburgu. 

Grali w Niemczech.

Wtedy te Niemcy to była ważna sprawa, bo amerykańscy muzycy jazzowi byli w Hamburgu.

Pamiętam, oni tam się nauczyli grać, bo grali bardzo dużo koncertów. Wręcz nauczyli się rzemiosła muzycznego.