Według naszych informacji, rosyjscy motocykliści posiadają wizy Schengen.
Rzecznik Straży Granicznej Agnieszka Golias twierdzi, że jedyna grupa Nocnych Wilków, która przekroczyła polską granicę, to ekipa która w sobotę była na cmentarzu czerwonarmistów w Braniewie. Ta grupa - zgodnie z planem przyjechała i wyjechała z Polski - powiedziała rzeczniczka reporterowi RMF FM. I dodała, że do Polski przyjeżdża wielu turystów na motocyklach z Rosji, ale nie są to członkowie grupy Nocnych Wilków.
Rządowa "Rossijskaja Gazieta" donosi w poniedziałek, że w Polsce boją się "Wilków". Również Czechy zakazały im przejazdu a Niemcy anulowały wizy. Gazeta pisze o "niektórych europejskich politykach", którzy rajd nazywają prowokacją i rosyjską agresją- informuje moskiewski korespondent RMF FM Przemysław Marzec.
Gazeta donosi również, że polską polityczną barierę przełamali motocykliści z Kaliningradu, którzy już w sobotę byli na cmentarzu żołnierzy radzieckich w Braniewie. "Moskowskij Komsomolec" cytuje jednego z 200 motocyklistów, który skarży się na długotrwałą i szczegółowa kontrolę przeprowadzoną przez Polaków. Gazeta wyjaśnia również, że "Nocnych Wilków" nie chcą zw Europie za ich udział w aneksji Krymu i organizowanie ruchu "Antymajdan", zwalczającego opozycję w Rosji.
Polskie MSZ w piątek poinformowało ambasadę Rosji o odmowie wjazdu dla zorganizowanej grupy, która chciała przez Polskę dojechać do Berlina na obchody zakończenia II wojny światowej. Trasa ich rajdu ma prowadzić z Moskwy przez Mińsk, Brześć, Wrocław, Brno, Bratysławę, Wiedeń, Monachium, Pragę, Torgau i Karlshorst do Berlina. Liczy 6 tys. kilometrów.
"Nocne Wilki" to nacjonalistyczny klub motocyklowy, zaprzyjaźniony z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Jego członkowie w sobotę wyjechali z Moskwy. Chcą dojechać do Berlin, by uczcić 70. rocznicę zakończenia II wojny światowej.
Lider klubu, Aleksandr "Chirurg" Załdostanow, i inni jego przywódcy znajdują się na amerykańskiej liście osób objętych zakazem wjazdu do USA.
(mpw)