Autostrada A2 pod Łodzią nie zostanie rozebrana. Nie ma takiej potrzeby – orzekła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad po sprawdzeniu jakości papy izolacyjnej użytej podczas budowy trasy.

Kilka tygodni temu wojewódzki inspektorat nadzoru budowlanego otrzymał zgłoszenie, że izolacja może się kruszyć w niskiej temperaturze.

Centralne Biuro Śledcze z Łodzi bada sprawę użycia złych materiałów do budowy autostrady A2 na odcinku Wartkowice – Emilia. Wykonawcy mieli użyć taniej papy, przez co droga szybko się niszczy. czytaj więcej

Kontrola Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad stwierdziła jednak formalne uchybienia. A chodzi o zapis, że papa nie będzie się kruszyć i łamać do minus 20 stopni Celsjusza, a tymczasem użyta izolacja wytrzymuje zaledwie minus 5 stopni. W zapisie mowa jednak o temperaturze podczas układania papy, a nie jej użytkowania pod asfaltem.

Zgodnie z zaleceniami Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad wszelkie roboty budowlane - wylewanie asfaltu czy kładzenie izolacji w postaci papy - powinny się odbywać w temperaturze nie mniejszej niż plus 5 stopni. I tak też było zrobione na autostradzie A2 – uspakaja Andrzej Maciejewski.

Te minus 20 stopni wytrzymałości to wymysły projektanta, dlatego GDDKiA wystąpi do wykonawcy o wydłużenie okresu gwarancji od 5 do 10 lat. Dodajmy, że kwestionowanej - choć już teraz wiadomo, że dobrej jakości - izolacji użyto na 3 z ponad 30 mostów na zbadanym pod Łodzią odcinku.

Cały nowy odcinek A2 miedzy Koninem a Strykowem pod Łodzią ma być gotowy w lipcu.