Auto stojące na miejscu parkingowym i drogowcy malujący wokół niego niebieską kopertę. To nie fabuła kabaretowego skeczu, ale rzeczywistość rodem z Krakowa. Teraz spece od znakowania dróg czekają, że kierowca odjedzie. Wtedy dokończą swoje dzieło.

Przy ul. Ludwika Zamenhofa w Krakowie namalowano wokół samochodu stojącego na miejscu parkingowym... kopertę dla niepełnosprawnych.

Kierowca nie musi obawiać się mandatu, bo prawnie "koperta" w tym miejscu nie funkcjonuje. Trzeba dokończyć malowanie - przyznał w rozmowie z reporterem RMF MAXXX Przemkiem Błaszczykiem komisarz Tomasz Żurek z wydziału ruchu drogowego policji w Krakowie.

Co więcej, kierowca może tam parkować tak długo, jak zechce, a drogowcy muszą cierpliwie czekać. Samochodu nie można usunąć.

Samochodu nie możemy usunąć, ponieważ nie było tam zakazu zatrzymywania się. Musimy poczekać, aż kierowca odjedzie - przyznał naszemu dziennikarzowi Markowi Wiosło Michał Pyclik z ZIKiTiu.

Na pytanie, czy kierowcy wiedzieli, że będą tam malowane miejsca postojowe ZIKIT, odpowiada: Mieszkańcy powinni dostać informacje, ale widać, że samochód nie ma polskich tablic rejestracyjnych.

Straż miejska przypomina, że osoby posługujące się kartą parkingową w nieuprawniony sposób, mogą zostać ukarane mandatem w wysokości 300 złotych, natomiast parkujące na "kopercie" bez identyfikatora mandatem w wysokości 500 złotych (dodatkowo 5 punktów karnych).

Kierujący, który pozostawi swój samochód w miejscu dla osób niepełnosprawnych i jednocześnie będzie miał za szybą kartę parkingową, do której nie ma prawa, może zostać ukarany mandatem w wysokości 800 złotych.


(j.)