Prokuratura chce uzupełnić postępowanie ws. rodziców, którzy mieli znęcać się psychicznie i fizycznie nad dwójką dzieci i rozważy zmianę zarzutów na usiłowanie zabójstwa. Dlatego proces, który dziś miał ruszyć przed Sądem Rejonowym w Drawsku Pomorskim, nie zaczął się.

Para jest oskarżona o znęcanie się nad dwójką chłopców /Monika Kamińska /RMF FM

Matka oraz jej konkubent zostali w 2016 r. oskarżeni o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad dwójką nieletnich synów kobiety. Zdaniem śledczych, oskarżeni mieli działać w porozumieniu i ze szczególnym okrucieństwem wobec 6-letniego Marcela oraz jego 8-letniego brata.

Sąd Rejonowy przyjął wniosek prokuratury o zwrocie sprawy do uzupełnienia Prokuraturze Rejonowej w Drawsku Pomorskim do uzupełnienia. Prokurator chce ustalić i przesłuchać szereg świadków, m.in. osoby, które zawoziły dzieci do szpitala. Planowane jest przeprowadzenie obszernego postępowania dowodowego i uzyskanie kolejnych opinii lekarskich - mówi rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie sędzia Sławomir Przykucki. Jak dodał, decyzja sądu jest nieprawomocna i strony mogą złożyć zażalenie.

Kobiecie i jej konkubentowi za zarzucane im dziś czyny grozi kara pozbawienia wolności do lat 10.

Prokuratura w Drawsku Pomorskim będzie uzupełniać materiał dowodowy, po czym oceni zachowania oskarżonych pod kątem ewentualnej zmiany kwalifikacji prawnej ich czynu na usiłowanie zabójstwa - podała PAP Ewa Bialik, rzeczniczka Prokuratury Krajowej. Może za to grozić nawet dożywocie.

(mpw)