Jak podaje gazeta, lider Kongresu Nowej Prawicy zaznacza, że "na nic się nie zdecydował", ale "padają takie luźne propozycje".
"Czemu miałoby to służyć? Powodów jest kilka, ale wszystkie sprowadzają się do jednego. Korwin-Mikke, który publicznie opowiada się jako przeciwnik demokracji i deklaruje jako monarchista, swoją partię oddał we władanie innym" - punktuje gazeta.
- Ewa Kopacz robi porządki w resortach
- Zadłużeni na święta
(abs)