Polska powoli, ale systematycznie zamienia się w zakład karny - powiedział podczas senackiej debaty nad ustawą o Sądzie Najwyższym Jan Rulewski z Platformy Obywatelskiej. Senator przyszedł na dzisiejsze obrady ubrany w strój więzienny. Jako sprawozdawca mniejszości komisji wystąpił o odrzucenie ustawy o Sądzie Najwyższym.

Senator PO wystąpił w stroju przypominającym więzienny drelich, na głowie miał czapkę; w strój miał wpiętą białą różę, a na mównicy postawił blaszany kubek.


Rulewski jako sprawozdawca mniejszości senackiej komisji powiedział, że w imieniu senatorów PO ma obowiązek przedstawić wniosek o odrzucenie ustawy o SN.

Jest to wniosek mniejszości, ale jest to wniosek tysięcy, setek tysięcy ludzi w Polsce, którzy ten wniosek wspierali - powiedział Rulewski. Jak mówił, odrzucenie ustawy to wniosek "ludzi życzliwych w Europie, którzy pragną, aby już nigdy na Odrze nie były słupy graniczne".

Twierdzimy, że Polska powoli, ale systematycznie zamienia się w zakład karny - powiedział Rulewski. Zakłada karny to dzisiaj przede wszystkim szalejący prokurator, który zwie się ministrem sprawiedliwości, postać Polski to dzisiaj to nie Temida, to prokurator Ziobro - powiedział senator PO. Ocenił, że "Polską rządzi prokurator i strach". Przekonywał, że ustawy PiS dot. sądownictwa są "zakodowane przede wszystkim na strach, żeby pozbawić ludzi ich autonomii".

Jak przypomniał Rulewski, wprowadzenie stanu wojennego w Polsce zaczęło się od zawieszenia prawa, a potem później mówiono, że to jest surowe prawo, ale prawo". My senatorowie mamy obowiązek wobec tego nowego pokolenia odpowiedź na pytanie czy symbolem Polski będzie drelich czy biała róża - mówił senator PO.

Rulewskiemu odpowiedział Marek Pęk (PiS), który zaznaczył, że reforma wymiaru sprawiedliwości jest "absolutnie jedną z najważniejszych reform, które obiecaliśmy społeczeństwu i na którą społeczeństwo czeka".

Zasadniczą cechą tej reformy jest przywrócenie właściwego podziału władzy, który polega na tym, że władza ustawodawcza, sądownicza i wykonawcza nawzajem się kontrolują, hamują i równoważą. W obecnym systemie władza sądownicza nie jest równoważona przez żadną inną władzę (...) co ugruntowało system korporacyjny, szkodliwy dla demokracji - mówił Pęk.

Po wystąpieniu Pęka senatorowie PO skandowali: "Wolne sądy".

RELACJA NA ŻYWO Z OBRAD SENATU>>>

 W nocy senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji zdecydowała, by nie wnosić poprawek do ustawy o SN. Komisja odrzuciła jednocześnie wniosek senatorów PO o odrzucenie w całości tej ustawy.

Senatorowie PO zapowiedzieli wówczas, że wniosek o odrzucenie ustawy ponowią jako wniosek mniejszości podczas obrad plenarnych Senatu.

Zgodnie z uchwaloną przez Sejm ustawą, utworzone mają być m.in. trzy nowe Izby SN, w tym Izba Dyscyplinarna. Ponadto zmienić ma się tryb powoływania sędziów SN, a wszyscy obecni sędziowie SN mogą zostać przeniesieni w stan spoczynku.

Ustawa, którą zajmą się senatorowie, zawiera przepisy, które wprowadzone zostały w czwartkowych głosowaniach jako poprawki PiS. Jedna z nich wniosła do ustawy  m.in. propozycję zgłoszoną przez prezydenta Andrzeja Dudę. Wśród nich jest przepis, że Sejm będzie wybierał sędziów-członków Krajowej Rady Sądownictwa większością 3/5 głosów. Prezydent mówił wcześniej, że bez takiej zmiany (którą wniósł do Sejmu w formie projektu noweli ustawy o KRS) nie podpisze ustawy o SN.

Biuro Legislacyjne Senatu negatywnie o ustawie o SN. "Wydają się naruszać konstytucję"

"Wydają się naruszać konstytucję", "nie spełnia wymogów nałożonych na ustawodawcę w Konstytucji"; "budzi wątpliwość co do zgodności z Konstytucją"; "nie pozwala uznać (pewnych przepisów) za zgodne z Konstytucją". Takie sformułowania pojawiają się w opinii... czytaj więcej

Inny zapis - wprowadzony w czwartek do ustawy - zakłada, iż o tym, kto spośród obecnych sędziów, pozostanie w SN, ostatecznie zdecyduje prezydent, a nie - jak pierwotnie proponowano - minister sprawiedliwości. Zgodnie z uchwaloną ustawą, minister będzie wskazywał sędziów do pozostania w SN. Pozostali sędziowie, których pozostania w stanie czynnym nie zatwierdzi prezydent RP, następnego dnia po wejściu ustawy w życie zostaną przeniesieni w stan spoczynku.

W opinii Biura Legislacyjnego Senatu, które oceniło ustawę o Sądzie Najwyższym przyjętą przez Sejm, nowe prawo, "wydają się naruszać konstytucję", "nie spełnia wymogów nałożonych na ustawodawcę w Konstytucji"; "budzi wątpliwość co do zgodności z Konstytucją"; "nie pozwala uznać (pewnych przepisów) za zgodne z konstytucją". [PRZECZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT>>>]