Podatek "janosikowy" to obowiązkowa wpłata do budżetu państwa, którą płacą najbogatsze samorządy na rzecz pozostałych. Stanowi określony odsetek dochodów podatkowych województwa, a jego wysokość zależy od osiąganych wpływów. Zasila on budżet państwa, z którego finansowana jest subwencja ogólna trafiająca do samorządów.
10 października Ministerstwo Finansów wysłało do wszystkich samorządów zawiadomienie o wysokości "janosikowego" w 2014 roku. Na podstawie tych wyliczeń tylko dwa województwa miałyby zapłacić "janosikowe" - mazowieckie i dolnośląskie. Dolny Śląsk miał wpłacić aż 268 mln złotych. Mazowsze miało do wpłacenia kwotę 646 mln złotych. Po piątkowym glosowaniu kwota ta zmniejszyła się o 246 mln zł i dzisiaj wynosi 400 mln złotych.
Wszystkie województwa z puli "janosikowego" otrzymują subwencje regionalne. Zmiana zasad wpłaty "janosikowego" spowodowała, że 15 województw nie otrzyma kwoty 246 mln zł do podziału na subwencje - wyjaśnia w swoim komunikacje Biuro Prasowe Marszałka Województwa Dolnośląskiego.
Nowy projekt "janosikowego" spowoduje, że do budżetu naszego województwa wpłynie nie 176 mln zł jak pierwotnie zakładano, a jedynie 110 mln złotych. Oznacza to, że Dolny Śląsk straci aż 37 proc. zakładanej subwencji, czyli 66 mln zł i jest tym samym najbardziej poszkodowanym województwem w Polsce - mówi Dagmara Turek Samól, rzeczniczka dolnośląskiego marszałka.
Na nowych wyliczeniach straci aż 15 województw. Korzyści dotyczyć będą jedynie Mazowsza. Oprócz Dolnego Śląska najwięcej pieniędzy straci województwo podkarpackie - 34 mln zł, warmińsko-mazurskie - prawie 20 mln zł, zachodniopomorskie - ponad 17 mln zł, lubuskie i świętokrzyskie - po 15 mln zł.
Zgodnie z ustawą o finansach publicznych, samorządy miały czas do 15 listopada, by złożyć projekty budżetów na przyszły rok. Województwo dolnośląskie - na podstawie zawiadomienia ministra finansów z 10 października o wysokości "janosikowego" - taki projekt budżetu na 2014 rok oczywiście przygotowało.
Zmiany mogą zablokować senatorowie na posiedzeniu 5 grudnia albo 11 grudnia.
66 milionów mniej w dolnośląskiej kasie oznacza np., że na tory nie wyjedzie połowa pociągów utrzymywanych przez samorząd. Pieniądze przeznaczone na utrzymanie i remonty dróg - teraz jest to wstępnie 100 milionów - też trzeba będzie obciąć o połowę. Zdecydowanie mniej środków będzie na szpitale, a także instytucje kultury - teatry czy filharmonie.
Zaplanowany budżet dolnośląskiego ma być głosowany w połowie grudnia. Jeżeli na początku miesiąca wiadomo będzie, że zabraknie 66 milionów, wszystko trzeba będzie planować od nowa.