Wiosenne niebo przygotowało dla nas wyjątkowe widowisko. Eta Akwarydy to rój meteorów. Szczególnych, bo będących pozostałością komety Halleya sprzed tysięcy lat. Są jednymi z najszybszych meteorów, które możemy obserwować w ciągu roku, osiągają bowiem prędkość 66 km/s. Charakterystyczne są też dlatego, że zostawiają po sobie wyjątkowo długie smugi na niebie. Tegoroczne maksimum roju Eta Akwarydów będzie można obserwować 5 i 6 maja.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

To jedno z najbardziej widowiskowych zjawisk astronomicznych

Eta Akwarydy to rój meteorów, który powstaje, gdy Ziemia przecina strumień materii pozostawiony przez słynną kometę Halleya. Choć sama kometa odwiedza okolice Słońca raz na około 76 lat, drobinki lodu i pyłu z jej warkocza regularnie wpadają w ziemską atmosferę, tworząc efektowne świetlne ślady. Jak wynika z danych astronomicznych, Eta Akwarydy charakteryzują się wyjątkową dynamiką.

Wchodzą w atmosferę z zawrotną prędkością ok. 66 km/s, a to czyni je jednymi z najszybszych meteorów, co często skutkuje powstawaniem długich, jasnych smug, które utrzymują się na niebie przez kilka sekund po przelocie. 

W okresie maksimum, które przypada w okolicach 5–6 maja, obserwatorzy na półkuli północnej mogą liczyć na dostrzeżenie od 10 do 30 zjawisk na godzinę, choć w sprzyjających warunkach na południu liczba ta bywa znacznie wyższa. 

Jak przygotować się do obserwacji 5 i 6 maja?

Aby w pełni cieszyć się tym astronomicznym spektaklem, kluczowe jest wybranie odpowiedniego miejsca i czasu. Radiant roju – czyli punkt, z którego "wylatują" meteory – znajduje się w gwiazdozbiorze Wodnika, w pobliżu gwiazdy Eta Aquarii. W naszych szerokościach geograficznych konstelacja ta pojawia się nad horyzontem w drugiej połowie nocy, dlatego najlepszym momentem na obserwacje są godziny przed świtem - ok. 2:00–4:00 rano. W Polsce meteory będą widoczne nisko nad południowo-wschodnim horyzontem.

Według informacji serwisu Onda Travel, kluczem do sukcesu jest unikanie "zanieczyszczenia" światłem. Najlepiej udać się poza miasto, z dala od latarni i neonów. W 2026 roku warto zwrócić uwagę na fazę Księżyca – jeśli jego blask będzie znikomy, szanse na dostrzeżenie nawet słabszych meteorów wzrosną. 

Do obserwacji nie potrzebujemy specjalistycznego sprzętu. Wystarczy wygodny leżak, ciepłe ubranie i odrobina cierpliwości. Warto pozwolić oczom na około 20-minutową adaptację do ciemności, co pozwoli dostrzec znacznie więcej detali na nocnym niebie.