Blisko połowa pracodawców deklaruje, że ma problem ze znalezieniem odpowiednich pracowników. Ponad 16 proc. firm ogranicza nowe inwestycje ze względu na braki kadrowe. Tak wynika z najnowszej edycji raportu Work Service „Barometr Rynku Pracy X”.

Zdjęcie ilustracyjne /Adam Holesch / CHROMORANGE /PAP/DPA

Z raportu Work Service wynika, że w ostatnich miesiącach problemów ze znalezieniem pracowników nie miało 48,5 proc. firm. Problemy rekrutacyjne dotyczą pracowników niższego (25 proc.) i średniego szczebla (15 proc.). Najtrudniej było zapełnić wakaty w województwach dolnośląskim i opolskim (58 proc.) i na północy kraju (58,2 proc.). Najmniejsze niedobory kadrowe notowano w regionie wschodnim i południowym, gdzie wskazania znalazły się w okolicach 40 proc.

Warto przypomnieć, że jeszcze dwa lata temu w skali ogólnopolskiej deficyty kandydatów zgłaszało 35 proc. badanych firm. Dziś we wszystkich regionach kraju sytuacja jest trudniejsza niż wówczas - czytamy w raporcie.

Prezes Work Service Maciej Witucki stwierdził w komentarzu do raportu, że ponad 62 proc. dużych przedsiębiorstwach miało problemy rekrutacyjne. Na poziomie branżowym sytuacja potrafi być jeszcze trudniejsza, bo aż trzy czwarte przedstawicieli sektora produkcyjnego doświadczyło deficytów kadrowych. Główne tego przyczyny to brak rąk do pracy, rosnące koszty pracy i niedobór odpowiednich kwalifikacji wśród kandydatów na rynku. Na to dodatkowo nakładają się problemy z efektywnym przeprowadzeniem procesów rekrutacyjnych, na co wpływa m.in. podkupywanie sobie kandydatów - twierdzi Witucki. 

Autorzy raportu zwracają uwagę na to, że co prawda ponad jedna czwarta firm deklaruje, że nie odczuwa wpływu braków kadrowych na swoją kondycję biznesową, ale ponad 32 proc. wskazuje na niepodejmowanie z tego powodu nowych kontraktów - w największym stopniu branża usługowa, a jeden na czterech przedsiębiorców na rosnące koszty pracy (głównie sektor produkcyjny).

(mch)