Zakończenie pilotażu programu "Dobry posiłek w szpitalu" było przyczynkiem do burzliwej debaty na wtorkowych obradach sejmowej Komisji Zdrowia. Uczestniczyli w niej posłowie, przedstawiciele resortu zdrowia i strony społecznej. O "zamachu na talerze pacjentów" mówiła opozycja. Finansowanie posiłków w ramach ogólnej wyceny świadczeń zapowiedział NFZ.
- Zakończenie pilotażu "Dobry posiłek w szpitalu" wywołało ostrą debatę w komisji sejmowej.
- Opozycja krytykowała likwidację wyodrębnionego finansowania żywienia pacjentów, a rząd zapewniał o wprowadzeniu nowych standardów obejmujących wszystkie szpitale.
- Nowy model finansowania przewiduje włączenie kosztów posiłków do ogólnej wyceny świadczeń NFZ, bez osobnej stawki na żywienie.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.
Zakończenie pilotażowego programu "Dobry posiłek w szpitalu" wywołało ostrą i emocjonalną debatę podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia. Opozycja wskazywała na likwidację znaczonego finansowania żywienia, natomiast przedstawiciele rządu i Narodowego Funduszu Zdrowia przekonywali, że nowy model obejmie wszystkie szpitale i będzie miał charakter systemowy.
Obradom przewodniczyła Marta Golbik (KO), która podkreśliła, że jedzenie w szpitalu jest elementem procesu leczenia, a nie dodatkiem, a decyzja o zakończeniu pilotażu ma bardzo konkretne konsekwencje dla pacjentów.
Stanowisko strony rządowej przedstawił były wiceminister zdrowia Marek Kos (PSL). Podkreślił, że "Dobry posiłek w szpitalu" był programem pilotażowym, który objął 582 podmioty lecznicze, czyli - jak zaznaczył - ponad połowę szpitali w Polsce. Wskazał, że celem pilotażu było wypracowanie standardów, a od 1 stycznia 2026 r. obowiązuje rozporządzenie wprowadzające standard żywienia "Żywienie dla zdrowia", który obejmie wszystkie szpitale posiadające umowę z NFZ.
Zdecydowanie krytyczne stanowisko wobec decyzji resortu zdrowia zaprezentował Janusz Cieszyński (PiS). Ocenił, że zakończenie programu oznacza zamach na talerze pacjentów. Podkreślił, że w ramach pilotażu pieniądze na żywienie mogły być wydane wyłącznie na posiłki. Wskazał, że program kosztował 865 mln zł rocznie i obejmował 582 szpitale, z których skorzystało 3,7 mln pacjentów, a rozliczono 33,8 mln świadczeń.
Cieszyński zwrócił uwagę, że w ramach programu dzienna stawka na pacjenta wynosiła 20-25 zł, podczas gdy wcześniej - jak mówił - w wielu placówkach było to 6-8 zł. Ocenił, że po likwidacji programu finansowanie żywienia wróci do ryczałtu, a środki przestaną być wyodrębnione, przez co w zadłużonych szpitalach przegrają z innymi wydatkami.
Poseł PiS przytoczył list dyrektora Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej, który - jak zrelacjonował - wskazywał, że bez dodatkowych środków placówka nie będzie w stanie utrzymać standardów wyżywienia. Podkreślił, że chodzi o leczenie żołnierzy, którzy na co dzień ryzykują życie, broniąc państwa.
Cieszyński zwrócił także uwagę na sytuację pacjentów pediatrycznych. Wskazywał, że dzieci chore na nowotwory, szczególnie po chemioterapii, wymagają odpowiedniego żywienia, które jest elementem terapii, a nie dodatkiem.
Szczegóły nowego modelu finansowania przedstawili prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) Daniel Rutkowski oraz prezes NFZ Filip Nowak. Rutkowski wyjaśnił, że koszt żywienia pacjentów już obecnie jest uwzględniony w wycenach świadczeń NFZ i wynosi średnio ok. 43 zł dziennie. Dodał, że w związku z wprowadzeniem standardu żywienia do wyceny świadczeń doliczony zostanie dodatkowy komponent: 20,90 zł dziennie dla dorosłych oraz dzieci i młodzieży oraz 23,50 zł dziennie dla kobiet w ciąży i w okresie laktacji. Podkreślił, że nie będzie to osobna, znaczona stawka na posiłki, lecz koszt wbudowany w ogólną wycenę leczenia.
Nowak poinformował, że po zakończeniu pilotażu nie będzie osobnego, znaczonego strumienia środków na posiłki. Wskazał, że koszty żywienia są elementem ogólnej wyceny hospitalizacji, a nowy model obejmie wszystkie szpitale, a nie tylko uczestników pilotażu. Przyznał jednocześnie, że plan finansowy NFZ na 2026 r. nie został jeszcze zatwierdzony, podobnie jak plan na 2025 r. nie został zatwierdzony w terminie przez ministra finansów.
W imieniu strony społecznej głos zabrał Krzysztof Żochowski, wiceprezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych. Wskazał, że pilotaż pozwalał na godne żywienie pacjentów, a bez znaczonego finansowania jedzenie zawsze przegra z długami szpitali. Zapowiedział protest dyrektorów szpitali powiatowych przeciwko zmianom.
Przedstawiciele koalicji rządzącej bronili decyzji o wygaszeniu pilotażu. Beata Małecka-Libera (KO) wskazywała, że standardy żywienia muszą objąć wszystkie szpitale, a racjonalność wydatkowania środków publicznych jest konieczna.
Komisja nie przyjęła stanowiska ani rekomendacji. Na zakończenie Marta Golbik zapowiedziała dalsze prace i oczekiwanie na propozycje resortu zdrowia, podkreślając, że pacjenci nie mogą płacić zdrowiem za brak decyzji systemowych.


