"Konfederacja powstała o to, żeby Polacy o poglądach krytycznych wobec tego, w jaką stronę idzie Unia Europejska, mieli swoją reprezentację w Parlamencie Europejskim. (...) To co nas łączy, to bojowe nastawienie względem do brukselskich elit, które uważamy za ciągnące Europę w złym kierunku” - powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Krzysztof Bosak, kandydat do europarlamentu z listy Konfederacji. Grzegorz Długi z Kukiz'15 odpowiedział, że chce zostać posłem do Parlamentu Europejskiego po to, by ten organ miał więcej władzy. "Po to, aby rozpocząć proces dyskusji o zmianach ustrojowych, między innymi takich, aby jedyny organ unijny, którzy pochodzi z wyborów, miał trochę więcej do powiedzenia, a nie zajmował się tylko kwestiami ideologicznymi i dyskusjami na tematy bardzo miękkie" - zaznaczył.

Marcin Zaborski pytał swoich gości o ich poglądy, jakimi chcą się kierować w pracy w europarlamencie. Sprzeciw wobec lobby LGBT, które opanowało instytucje unijne, narzuca obce nam wartości i walczy z tradycyjną rodziną. (...) Nie chcemy podwyższania podatków, jesteśmy za prostymi, niskimi podatkami, Unia Europejska jest coraz bardziej socjalistycznym ciałem, jesteśmy tymi przeciwni  - stwierdził Bosak. Nie chcemy rozbudowywania instytucji unijnych - ripostował Długi.

Ile mandatów do PE? Długi: "Liczymy, że 4-5 mandatów jest w naszym zasięgu". Bosak: "Jeżeli sondaże wyborcze się potwierdzą, to możemy liczyć na 3-4 mandaty"

W internetowej części Popołudniowej Rozmowy w RMF FM goście Marcina Zaborskiego byli pytani m.in. o to, jakiego wyniku spodziewają się po niedzielnych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Jeżeli sondaże wyborcze się potwierdzą, to znaczy wynik będzie na poziomie 6-8 proc., to możemy liczyć na 3-4 mandaty (...) oczywiście marzymy o wyniku na poziomie kilkunastu procent i o wprowadzeniu, najlepiej, ponad 10 europosłów - mówił Krzysztof Bosak z Konfederacji. Poseł Grzegorz Długi z Kukiz’15 stwierdził: Liczymy, że 4-5 mandatów jest w naszym zasięgu. Jakość jest ważniejsza niż ilość. (...) Polska nie ma takiej liczby, która mogłaby w sposób zdecydowany zaważyć na nowej polityce, dlatego trzeba myśleć, z kim się dalej będzie tę politykę uprawiało.

Goście odnieśli się także do możliwości zawiązania koalicji z Prawem i Sprawiedliwością, w przypadku wyborczego sukcesu w jesiennych wyborach do Sejmu: My nie zajmujemy się rozważaniami o wariantach koalicyjnych, jesteśmy skupieni na kampanii wyborczej. To jest za wczesne pytanie, żeby na nie odpowiedzieć. Jak się znajdziemy w Sejmie, to będziemy się zastanawiać, w jaki sposób najlepiej zrealizować program Konfederacji. (...)Teraz jesteśmy skupieni na pozyskaniu jak największej liczby głosów wyborców o poglądach eurosceptycznych, konserwatywnych czy wolnościowych w tych wyborach, które będą w niedzielę - podkreślił Bosak. Grzegorz Długi odpowiedział: Jesteśmy w stanie wejść w koalicję z każdym, kto zabezpieczy realizację kwestii ustrojowych, o których mówimy, to jest 5 podstawowych punktów związanych z przebudową naszego ustroju. Jeżeli któraś z tych wielkich sił zdecyduje się na realizację tego, jesteśmy w stanie go poprzeć.

Poseł Kukiz’15, który jest "jedynką" na śląskiej liście Kukiz’15 na koniec rozmowy zwrócił się do Krzysztofa Bosaka: Jeżeli nie lubię zapachu konia, nie wchodzę do stajni, jeżeli ktoś wchodzi do Parlamentu Europejskiego, a go nie lubi, to pytam, po co tam idzie? Czy te wynagrodzenia są warte, żeby wasze ideały były likwidowane? . Na co tak odpowiedział lider warszawskiej listy Konfederacji. Nasi reprezentanci, którzy wejdą w tę niedzielę do Parlamentu Europejskiego, nie będą się skupiali na atakowaniu Kukiz’15, tak jak przed chwilą pan poseł zaatakował nas. Nie będą się skupiali na atakowaniu kogokolwiek z Polski, skupimy się raczej na patrzeniu na ręce brukselskim biurokratom, lewicowym, wręcz komunizującym, skrajnie progresywnym frakcjom w europarlamencie.

Goście: Krzysztof Bosak i Grzegorz Długi

Marcin Zaborski, RMF FM: "Konfederacja różni się tym od innych partii, że jest wroga Unii Europejskiej" - mówi Janusz Korwin-Mikke. Co to znaczy? Konfederacja chce rozmontować, rozwalić Unię Europejską?

Krzysztof Bosak: Konfederacja powstała po to, żeby Polacy o poglądach krytycznych wobec tego, w jaką stronę idzie UE, mieli swoją reprezentację w Parlamencie Europejskim. Niektórzy z nas chcieliby opuszczenia Unii Europejskiej, niektórzy uważają, że trzeba walczyć o polskie interesy pozostając w UE. To, co nas łączy, to jest bojowe nastawienie względem brukselskich elit, które uważamy za ciągnące Europę w złym kierunku, absolutnie w złym.

Głosując na Konfederację nie do końca wiem, czy będziecie chcieli wyprowadzić Polskę z Unii czy jednak zmieniać tę Unię od środka?

Krzysztof Bosak: Panie redaktorze, temat wyprowadzania Polski z Unii jest głównie animowany w polskiej debacie przez Platformę. Platforma doskonale wie, że jest to nierealne, bo 80 proc. Polaków popiera obecność Polski w UE. To, czego potrzebujemy w tej chwili, to wyłonić dobrą, złożoną z ludzi ideowych, zaangażowanych, reprezentację w Parlamencie Europejskim. Tacy ludzie odważni, bojowo nastawieni, mający bardzo wyraziste poglądy są na liście Konfederacji.

Politycy Kukiz'15 mówią, że Unia Europejska ma być bardziej obywatelska, a mniej biurokratyczna. "Chcemy wzmocnienia roli Parlamentu Europejskiego, bo obecnie nie ma żadnej władzy" - tak mówi obecny tu Grzegorz Długi. Panie pośle, to po co pan tam idzie, skoro tam nie ma żadnej władzy w tym Parlamencie Europejskim?

Grzegorz Długi: Dokładnie właśnie po to, aby rozpocząć proces dyskusji o sprawach ustrojowych, traktatowych, m.in. takich, aby jedyny organ unijny, który pochodzi z wyborów, miał trochę więcej do powiedzenia, a nie zajmował się tylko kwestiami ideologicznymi i dyskusjami na tematy bardzo, bardzo miękkie. 

Jako prawnik dobrze pan wie, że jednak prawo w Parlamencie Europejskim powstaje i nie dotyczy kwestii światopoglądowych.

Grzegorz Długi: Nieprawda, nieprawda, nieprawda.

Nie ma prawa w Parlamencie Europejskim stanowionego?

Grzegorz Długi: Prawo powstaje w Komisji Europejskiej. Komisja Europejska jest organem biurokratycznym, jednakowoż cała władza jest w Komisji Europejskiej. Parlament Europejski nie ma inicjatywy ustawodawczej - to nie jest tak, że Parlament Europejski może coś wymyślić.

To co powinno się zmienić pana zdaniem? Jak chciałby Kukiz'15 zmienić Parlament Europejski?

Grzegorz Długi: Możemy bardzo długo o tym dyskutować. 

Nie, proszę odpowiedzieć w dwóch zdaniach.

Grzegorz Długi: Spróbuję bardzo krótko. Po to, aby więcej władzy było w Parlamencie Europejskim, on musi się stać po pierwsze dwuizbowy. Musi być jednak druga instytucja, która będzie reprezentowana... Tak jak np. Stany Zjednoczone, gdzie mamy Senat, gdzie jest równa reprezentacja Stanów czyli poszczególnych państw i Kongres, gdzie kwestia ludnościowa ma znaczenie. Tak samo powinno być w Unii Europejskiej. Nie może być w ten sposób, aby ktoś, kto ma więcej głosów czyli większą liczbę posłów był w stanie narzucić wszystko, dlatego jest potrzebna druga izba. Generalnie musi być dana inicjatywa ustawodawcza w Parlamencie Europejskim, Parlament Europejski powinien być według innego klucza wyłaniany. Nie powinno być w ten sposób, że jest totalnie uzależniony od Komisji Europejskiej.

A'propos kwestii światopoglądowych - pytanie do Krzysztofa Bosaka. "Nie chcemy Żydów, homoseksualistów, aborcji, podatków i Unii Europejskiej" - tak mówił kilka tygodni temu na spotkaniu wyborczym Sławomir Mentzen, wiceprezes partii KORWIN. Co to znaczy, panie prezesie - nie chcemy Żydów, nie chcemy homoseksualistów? Co zamierzacie w tej sprawie zrobić?

Krzysztof Bosak: Ja tylko chciałem się odnieść do tego, co powiedział pan Grzegorz Długi. To była bardzo ciekawa uwaga pokazująca różnice między Kukiz'15 a Konfederacją. My absolutnie nie jesteśmy za tym, żeby rozbudowywać jakiekolwiek instytucje unijne. Sam Parlament Europejski to jest kilka tysięcy etatowych tłumaczy. Dobudowanie drugiej izby oznaczałoby rozbudowę brukselskiej biurokracji. Jesteśmy absolutnie przeciwni temu. Druga sprawa - widzimy zagrożenie jak najbardziej w powstającym w Parlamencie Europejskim prawie - nie tylko tym, które proponuje Komisja Europejska. W Parlamencie Europejskim powstaje tzw. prawo miękkie. W prawie międzynarodowym prawo miękkie ma dość istotną rolę, która nakierowuje ideologicznie państwa na to, co później muszą robić. 

To mamy wyjaśnione. Padło pytanie i chciałbym, żeby pan Krzysztof Bosak odpowiedział. Co to znaczy: nie chcemy Żydów, nie chcemy homoseksualistów? Co zamierzacie z tym zrobić?

Krzysztof Bosak: Dr Sławomir Mentzen, nasz kandydat z Pomorza, tłumaczył wielokrotnie w swoich wystąpieniach. To jest skrót publicystyczny ponad godzinnego wystąpienia. Chodzi kolejno oczywiście o sprzeciw wobec działań lobby LGBT, które opanowało instytucje unijne i narzuca nam obce nam wartości i walczy z tradycyjną rodziną. Chodzi o sprzeciw z żydowskimi roszczeniami majątkowymi, które są nam narzucane przez Izrael, Stany Zjednoczone, przy trwającym kilka lat milczeniu polskiego rządu, który do dziś nie dał żadnej noty dyplomatycznej, iż nie uznajemy jako państwo tzw. Deklaracji Terezińskiej, która jest podstawą ustawy 447. Następnie - nie chcemy podwyższania podatków oczywiście, czyli nasza kwestia gospodarcza. Jesteśmy za prostymi, niskimi podatkami. Unia Europejska jest coraz bardziej socjalistycznym ciałem, jesteśmy temu przeciwni.

Zastanawiam się, gdzie są punkty wspólne między Konfederacją a Kukiz '15. Bo czy po wyborach europosłowie Kukiz '15 i Konfederacja mogą się znaleźć w tej samej frakcji w Parlamencie Europejskim i ze sobą współpracować, panie pośle?

Grzegorz Długi: Ja myślę, że to jest niemożliwe z tego powodu, że tutaj kolega starał się tak - że tak powiem - obejść temat. Z tego, co ja pamiętam, Janusz Korwin-Mikke zawsze mówił: Unia Europejska powinna być zniszczona. Wobec tego nie mówmy o tym...

Czyli jasno i wyraźnie: Kukiz '15 i Konfederacja po wyborach absolutnie nie pracują razem w Parlamencie Europejskim w jednej frakcji.

Grzegorz Długi: Nie widzę takiej możliwości, jako że Konfederacja chce, aby Unia Europejska przestała istnieć.

Z punktu widzenia Konfederacji, taki scenariusz jest możliwy, że współpracujecie razem z Parlamencie Europejskim?

Krzysztof Bosak: My jesteśmy gotowi współpracować ze wszystkimi posłami, niezależnie z jakich list i z jakich państw wejdą, którzy będą przeciwdziałać przekształcaniu Unii Europejskiej w europejskie superpaństwo. I tutaj lista, z jakiej kto jest wybrany, nie może mieć znaczenia, bo jeżeli europoseł chce być efektywny to musi umieć współpracować i rozmawiać z różnymi ludźmi. Przypomnę, że według prognoz wyborczych w tym europarlamencie nawet jedna trzecia europosłów z całej Europy może być reprezentantami prawicy o profilu krytycznym wobec Unii Europejskiej.

Koło poselskie Konfederacja składa się z 6 posłów, którzy startowali z list Kukiz '15. Paweł Kukiz mówi, że Konfederacja zabrała od niego ekstremistów. Panie pośle, kim są ekstremiści?

Grzegorz Długi: Czy ja mogę dokończyć, bo pan nie dał okazji mi wypowiedzieć się ...

Jednak wydaje mi się, że daję panu okazję wypowiedzenia się.

Grzegorz Długi: To ja jednak najpierw odpowiem, bo tu była drobna manipulacja. Kukiz’15 nie chce rozbudowywania instytucji unijnych, więc bardzo brzydko, bo ja powiedziałem "przebudowanie".

Powiedział pan o dwóch izbach.

Krzysztof Bosak: Czyli chce pan zmniejszyć obecny Parlament Europejski. Bądźmy uczciwi wobec słuchaczy.

Grzegorz Długi: Czy ja mógłbym dokończyć? Właśnie chciałbym, żeby był pan uczciwy i rozpoczął od tego, żeby dał mi pan dokończyć, bo pan mnie zakrzyczy, ja rozumiem, ja nie mam w zwyczaju krzyczeć, więc gdyby pan mi pozwolił przynajmniej aż skończę zdanie, a później niech pan mnie bije, tłucze i w ogóle. Natomiast wracając do tematu, przebudowanie nie oznacza rozbudowy, oznacza zmianę i bardzo bym chciał, aby tu nie było tego rodzaju imputowania, że chcemy coś rozbudowywać, bo nie chcemy, to jest pierwsze. Drugie, chcę przypomnieć, że Unia Europejska nie stanowi miękkiego prawa, bo prawo europejskie czasami się stosuje wprost u nas, natomiast inne jest wprowadzane do naszego porządku prawnego, więc to nie jest tak, że to jest miękkie zasady, tak jak w prawie międzynarodowym. Prawo unijne trudno nazwać prawem międzynarodowym. Natomiast wracając do pytania...

Do pytania, które zadałem, bo zadałem pytanie. Paweł Kukiz mówi, że Konfederacja zabrała od was ekstremistów. Kim są ekstremiści?

Grzegorz Długi: Jeżeli Janusz Korwin-Mikke mówi, że trzeba rozbić Unię Europejską i do niego idą niektórzy posłowie, to ...

Wasz poseł, niedawno, Marek Jakubiak, to jest ekstremista?

Grzegorz Długi: Nie wiem, jaki jest jego pogląd na Unię Europejską, ale jeżeli poszedł tam to znaczy, że chce likwidacji Unii Europejskiej. Trudno mi oceniać konkretnych posłów, mogę w każdym razie powiedzieć, że jeżeli ktoś dostał się do Sejmu, głosząc pewne hasła, ideały, a następnie je zdradza dla haseł innych, no to według mnie powinien złożyć mandat, a nie mówić, czy jest ekstremistą, czy nie. Pewne jest to, że najważniejsza jest uczciwość.