"Mam poczucie, że to, co się wydarzyło, jest ważne. I że ten film jest większym dobrem" - tak o reakcjach na film braci Tomasza i Marka Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" mówi w rozmowie z Onetem jeden z bohaterów obrazu Marek Mielewczyk. Wspomina, że najbardziej wzruszyła go reakcja rodziny.

50-letni Mielewczyk jest jedną z osób przedstawionych w dokumencie o pedofilii wśród księży. Sam był ofiarą duchownego.

Długo przygotowywałem się do tego (filmu) emocjonalnie. Ale emocje narastały. Zastanawiałem się, co się stanie, gdy ten film zobaczy moja rodzina. Jak zareaguje? Jak zareagują moi rodzice? Jak zareagują córki? To, o czym mówiłem w filmie, te szczegóły - nikt o tym nie wiedział - relacjonuje mężczyzna w rozmowie z portalem Onet.pl.

Wspomina, że bał się tego projektu. Pytałem sam siebie, czy ludzie zrozumieją - mówi i przyznaje, że był to pierwszy raz, gdy jego rodzina i znajomi widzieli go w stanie "uczuciowego rozklejenia".

Moja córka napisała do mnie esemesa: "Tatko, bardzo cię kocham". Popłakałem się. Jak dziecko - opowiada.

Odezwało się bardzo dużo moich znajomych. Ale i osób, z którymi dawno nie miałem kontaktu. Nauczyciele ze szkoły, moje wychowawczynie z przedszkola. Osoby, które opiekowały się mną, jak miałem kilka lat. Jedna z nich, pani Basia, napisała do mnie taki wielki poemat. To było dla mnie wielkim wzruszeniem. Odezwali się do mnie ludzie, którzy od ponad 20 lat ze mną nie rozmawiali na żaden temat. Kuzyni, kuzynki. Dostałem od nich wielkie wsparcie - mówi.

Mielewczyk ma dzisiaj żal do duchownych, że nie rozmawiają z nim i z innymi ofiarami księży-pedofilów.

Dlaczego ci odziani w purpurę, dorośli faceci nie staną z nami twarzą w twarz? Czy to tak trudno zrobić? Przecież nasze historie wskazują, że ksiądz zawinił, a jego przełożeni to ukrywali. Ale w Kościele nie widzę takiej chrześcijańskiej skruchy. Żeby podejść, żeby przeprosić. Tego nie ma - podkreśla.

Rozmowy z ofiarami księży-pedofilów, zapis konfrontacji ofiar i oprawców...

W sobotę na oficjalnym profilu Tomasza Sekielskiego na YouTubie premierę miał dokument pt. "Tylko nie mów nikomu", w którym przedstawione zostały przypadki wykorzystywania seksualnego małoletnich przez osoby duchowne.

W dwugodzinnym obrazie znalazły się m.in. wywiady z ofiarami księży, zapis konfrontacji ofiar i księży, rozmowy z psychologiem i prawnikami. Można zobaczyć zdjęcia bohaterów sprzed lat, kamera towarzyszy im w podróżach do miejsc, w których - jak opisują - dochodziło do molestowania.

W sobotnim oświadczeniu prymas Polski abp Wojciech Polak wyraził głębokie poruszenie tym, co zobaczył w filmie braci Sekielskich. Przepraszam za każdą ranę zadaną przez ludzi Kościoła - napisał prymas.

W poniedziałek Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro powołał zespół prokuratorów, którego zadaniem jest przeprowadzenie analizy zdarzeń przedstawionych w filmie "Tylko nie mów nikomu".

Opracowanie: