To była wyjątkowo bezwzględna i brutalna zbrodnia, dokonana z pełną premedytacją - taki obraz wyłania się z aktu oskarżenia w sprawie Zuzanny N. i Kamila M. To oni w nocy z 12 na 13 grudnia zeszłego roku zamordowali rodziców chłopaka. Prokuratura Okręgowa w Lublinie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko nastolatkom.

Morderstwo w Rakowiskach: Kamil N. był poczytalny

​Kamil N. może odpowiadać przed sądem za zabójstwo swoich rodziców w Rakowiskach w Lubelskiem. Biegli uznali, że jest w pełni poczytalny. To wniosek po trwającej 8 tygodni obserwacji psychiatrycznej. Niespełna miesiąc temu eksperci wydali taką samą opinię w sprawie Zuzanny M., dziewczyny Kamila... czytaj więcej

Data zbrodni była dokładnie zaplanowana - 13 grudnia Zuzanna M. miała brać udział w festiwalu poezji w Krakowie. Poznani kilka miesięcy wcześniej ludzie, zapewnili parze transport. Żeby zagwarantować sobie alibi, Kamil N. dojeżdżając do Krakowa wysłał matce SMS-a, że prawie dojechali. Potem Zuzanna M. stwierdziła jednak, że muszą wrócić do Rakowisk po laptopa.

Gdy wrócili, wtedy zamordowali śpiących rodziców chłopaka.

Matka i ojciec Kamila N. otrzymali po kilkadziesiąt ciosów nożem. Zabójcy po dokonaniu zbrodni wsiedli do samochodu i ostatecznie pojechali do Krakowa. O tym, że zabiją i w jaki sposób to zrobią, wiedzieli już na przełomie listopada i grudnia.

Pod koniec maja biegli uznali, że Kamil N. może odpowiadać przed sądem; chłopak jest w pełni poczytalny. Obserwacja psychiatryczna trwała 8 tygodni. Wcześniej taką samą opinię wydali biegli w sprawie Zuzanny M.

Zuzanna M. i Kamil N. to uczniowie liceów w Białej Podlaskiej. Byli parą. Jak wyjaśniali - rodzice chłopaka nie akceptowali ich związku. Wpadli na pomysł zamordowania małżonków, oglądając filmy przepełnione przemocą i agresją.

Badania ich krwi wykazały, że kilka godzin przed zabójstwem zażywali marihuanę. Nie byli pod wpływem alkoholu ani amfetaminy. 

Sprawcy zostali oskarżeni o tzw. zabójstwo kwalifikowane, z art. 148 par 3 kk, ze względu na działanie z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia więcej niż jednej osoby - podkreśliła rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Beata Syk-Jankowska.

Oskarżonym grozi kara od 12 lat więzienia, 25 lat więzienia, albo dożywocie.

(abs)