Komisja Europejska nie przyjęła polskiego wniosku o dofinansowanie budowy przeciwpowodziowego zbiornika na Odrze niedaleko Raciborza na Śląsku, która kosztować ma około sześciuset milionów złotych.

Chodzi przede wszystkim o protesty mieszkańców w tej sprawie, którzy nie godzą się na budowę zbiornika w miejscu, gdzie teraz jest wieś Nieboczowy. Ich zdaniem zbiornik można zbudować tak, żeby nie wysiedlać wsi. Sprawa trafiła do sądu administracyjnego w Warszawie, a ponieważ rozstrzygnięcia ciągle nie ma a wątpliwości zostały, wniosku Polski nie przyjęto.

Choć od wielkiej powodzi z lipca 1997 roku minęło już 7 lat, to do dziś wielu z powodzian czuje się zagrożonych. Ratunkiem dla zalanych terenów miał być zbiornik retencyjny koło Raciborza. Jednak jego budowę blokują mieszkańcy wsi Nieboczowy. czytaj więcej

W takiej sytuacji Komisja Europejska realizację wniosku może planować dopiero w roku 2004-2013. Może to oznaczać, że ewentualne rozpoczęcie budowy zaczęłoby się co najmniej za kilka lat. Jeśli sąd administracyjny uzna racje mieszkańców – może się okazać i tak, że wniosek w ogóle zostałby odrzucony. Wtedy nie będzie już żadnej dotacji.

O budowie zbiornika przeciwpowodziowego niedaleko Raciborza głośno zaczęto mówić po gigantycznej powodzi w 1997 roku. Zbiornik miałby chronić przed podobną wielką wodą okolice Raciborza, Opolszczyznę i Dolny Śląsk.