To będzie stanowcza reakcja odnosząca się do prawdy - tak o stanowisku polskiego MSZ po artykule w „Rossijskoj Gazietie” mówi RMF FM Paweł Kowal, wiceszef ministerstwa. Artykuł podważa polsko-rosyjskie ustalenia, że za zbrodnią katyńską odpowiadają sowieci. Artykuł jest analizowany w polskiej ambasadzie w Moskwie.

Artykuł o Katyniu w rządowej rosyjskiej gazecie to kompletne bzdury – powiedział RMF FM Andrzej Przewoźnik, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. „Rossijskaja Gazieta” postawiła tezę, że odpowiedzialność ZSRR za zbrodnię katyńską nie jest oczywista. Będzie też odpowiedź polskich władz... czytaj więcej

Nie będzie to protest, choć ostateczna decyzja należy do naszego ambasadora. Paweł Kowal powiedział reporterowi RMF FM, że MSZ zasugerował merytoryczne odniesienie się do artykułu: Ten artykuł jest przykry, ale trudno go traktować jako czyjeś oficjalne stanowisko. Będziemy z nim polemizowali i starali się wpłynąć na działania redakcji, proponować takie działania, żeby kłamstwa na temat Katynia nigdy się nie powtarzały.

Wiceszef MSZ nie wyklucza, że dobrym wyjściem na przyszłość byłoby utworzenie konstrukcji prawnej „kłamstwa katyńskiego” na wzór „kłamstwa oświęcimskiego”. Chodzi o to, aby karać za mówienie nieprawdy o zbrodni katyńskiej: To, co możemy zrobić, to reagować za każdym razem. Nie zostawiać żadnego tekstu, żadnej sytuacji bez reakcji. Natomiast faktycznie, być może należy zastanowić się wraz z prawnikami na temat jakiegoś obwarowania prawnego prawdy o tym wydarzeniu.

Na razie jednak polskie władze będą dążyć do wspólnego wyjaśnienia okoliczności zbrodni, które dla wielu Rosjan nie są jeszcze oczywiste mimo setek dokumentów i wspólnych ustaleń.