Rzecznik dyscyplinarny ma przeanalizować sprawę sędzi, która nie zgodziła się na aresztowanie Arkadiusza Ł., czyli "Hossa". Poszukiwany przez dwa lata mężczyzna - znany jako król oszustów na wnuczka - został zatrzymany w ubiegłym tygodniu.

Arkadiusz Ł., znany jako "Hoss" /Policja

Kolegium Sądu Okręgowego w Warszawie postanowiło zwrócić się o podjęcie czynności wyjaśniających celem ustalenia czy doszło do popełnienia przewinienia dyscyplinarnego - mówiła Dorota Traut, rzecznik warszawskiego sądu.

Przypominamy, że sędzia, która odrzuciła wniosek o tymczasowe aresztowania "Hossa" argumentowała, że nie ma obaw, iż mężczyzna będzie utrudniał dochodzenie, bo przyznał się do zarzucanych mu czynów.

Śledztwo w sprawie tej decyzji zapowiedział wczoraj minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Arkadiusz Ł., zatrzymany pod koniec ubiegłego tygodnia na warszawskiej Woli, jest według śledczych pomysłodawcą jednej z najpopularniejszych metod oszustw - na tzw. wnuczka i liderem jednej z największych i najprężniej działających w Polsce i z terenu Polski grup zajmujących się tym procederem. Jej członkowie mają na swoich kontach wielomilionowe wyłudzenia. Średnio, przy jednorazowych oszustwach były to kwoty sięgające 40-50 tys. euro.

"Hoss" usłyszał zarzuty popełnienia, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, czterech oszustw metodą "na wnuczka" na łączną kwotę ponad 1,4 mln złotych. Prokuratura wystąpiła do Sądu Rejonowego Warszawa-Mokotów z wnioskiem o jego areszt. Sąd orzekł natomiast poręczenie majątkowe w wysokości 300 tys. zł, dozór policji z obowiązkiem stawiennictwa pięć razy w tygodniu oraz zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu. Prokuratura od tej decyzji złożyła zażalenie, które zostanie rozpatrzone przez sąd okręgowy 16 lutego. W środę "Hoss" stawił się na dozór w poznańskiej komendzie rejonowej policji.

(az)