Wiele wskazuje na to, że sprzedaż alkoholu w Sejmie jest nielegalna. Nasz reporter przejrzał przepisy w tej sprawie. Jeden z nich mówi np. o zakazie sprzedaży alkoholu w bezpośrednim sąsiedztwie obiektu kultu religijnego. A w Sejmie przecież jest kaplica…

Chodzi o uchwałę miasta stołecznego Warszawy - o miejscu i liczbie punktów sprzedaży alkoholu. Zgodnie z nią sprzedaż alkoholu w pobliżu kaplicy powinna podlegać obostrzeniom. Ale wygląda na to, że Sejm jest enklawą wyjętą spod jurysdykcji samorządu warszawskiego. W rozmowie z naszym reporterm stołeczni urzędnicy zapewniają jednak, że wcale tak nie jest i obiecują zająć się sprawą.

Zakaz sprzedaży alkoholu w sejmowej restauracji – taki może być rezultat dziennikarskiej prowokacji RMF FM. Nasi reporterzy kupili tam wysokoprocentowe trunki mimo obowiązującej prohibicji. Dlatego RMF FM składa wniosek o odebranie sejmowemu bufetowi koncesji na sprzedaż alkoholu. czytaj więcej

Zgodnie z uchwałą Rady Miasta Stołecznego Warszawy punkt sprzedaży napojów alkoholowych nie powinien przylegać do obiektu lub terenu kultu religijnego; zdecydowanie kaplicy, domu modlitwy, kościoła. Trzeba będzie to sprawdzić – mówi Joanna Tymińska ze stołecznego urzędu miasta.

Doprecyzujmy jednak przepis; w uchwale używa się ostrzejszego zwrotu: „punkt sprzedaży alkoholu nie może się znajdować w bezpośrednim sąsiedztwie obiektu kultu religijnego”. W tej sytuacji posłowie powinni się zdecydować albo alkohol w Sejmie, albo kaplica. Posłuchaj relacji reporterów RMF FM Krzysztofa Zasady i Tomasza Skorego:

Wątpliwości budzi także realizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Wszak zakazuje ona sprzedaży alkoholu w miejscu pracy. Ale w tym przypadku prawnicy nie byli pewni, czy Sejmu ta sprawa dotyczy; czy Sejm to miejsce pracy.