Prokuratura skierowała wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku w sprawie zabójstwa Pauliny D. To pierwszy krok do złożenia kasacji wobec wyroku 25 lat więzienia dla Mamuki K., który w 2018 roku zamordował 28-letnią Łodziankę. "Rozważymy wystosowanie do Prokuratora Generalnego wniosku o skierowanie do Sądu Najwyższego kasacji, zarzucającej rażącą niewspółmierność kary" - powiedział prokurator Paweł Jasiak.
- Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
O skierowaniu do Sądu Apelacyjnego w Łodzi wniosku o uzasadnienie wyroku w sprawie Mamuki K. poinformował we wtorek Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Tym samym prokuratura rozpoczęła formalną drogę zmierzającą do kasacji prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego z 17 kwietnia 2026 r.
Sąd Okręgowy w Łodzi orzekł wobec Mamuki K. karę 25 lat więzienia za zabójstwo Pauliny D. w 2018 r. Po zaskarżeniu wyroku sąd apelacyjny zaostrzył karę do dożywocia, ale po uchyleniu orzeczenia przez Sąd Najwyższy, w ponownym postępowaniu Sąd Apelacyjny w Łodzi utrzymał w mocy wcześniejszy, łagodniejszy wyrok w sprawie morderstwa Łodzianki.
Wyrok 25 lat więzienia orzeczony przez Sąd Apelacyjny oznacza, że Gruzin Mamuka K. spędzi w zakładzie karnym 25 lat, a o przedterminowe zwolnienie będzie się mógł ubiegać po 20 latach kary, a zatem już za 12 lat będzie mógł starać się o zwolnienie z zakładu karnego, bo wliczając w to tymczasowe aresztowanie, przebywa w więzieniu już od 8 lat.
Zdaniem śledczych kara 25 lat więzienia jest zbyt łagodna, biorąc pod uwagę brutalność zbrodni. Po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia wyroku prokuratura zapozna się z motywami, jakimi kierował się sąd apelacyjny utrzymując w mocy karę 25 lat pozbawienia wolności. Rozważymy wystosowanie do Prokuratora Generalnego wniosku o skierowanie do Sądu Najwyższego kasacji, zarzucającej rażącą niewspółmierność kary - powiedział prokurator Paweł Jasiak.
Prokurator z Prokuratury Rejonowej Łódź Polesie - Adam Latuszkiewicz 17 kwietnia, zaraz po ogłoszeniu przez sąd wyroku oświadczył, że dla niego "jako człowieka i jako prokuratora ten wyrok jest niesprawiedliwy w stosunku przede wszystkim do rodziny pokrzywdzonej i w stosunku do obywateli, którzy żyli tą sprawą".
Przez osiem lat rozdrapywania ran, wracamy do punktu wyjścia. Czujemy złość. Nie wierzę w wymiar sprawiedliwości. Nie wierzę, po prostu nie wierzę już. Uważam, że nasze prawo chroni oprawców - powiedziała tuż po wysłuchaniu wyroku sądu apelacyjnego matka ofiary.
28-letnia mieszkanka Łodzi Pauliny D. została zamordowana 20 października 2018 r. Z ustaleń śledczych wynikało, że kobieta została dotkliwie pobita i zamordowana w jednym z mieszkań w kamienicy przy ul. Żeromskiego w Łodzi, wynajmowanym przebywającym w Polsce cudzoziemcom zza wschodniej granicy. Śmiertelne okazały się trzy ciosy nożem wymierzone w szyję.
Mężczyzna uprzątnął miejsce zbrodni, po czym tego samego dnia wezwaną taksówką przewiózł owinięte w folię i zapakowane w torbę ciało, porzucając je w pobliżu łódzkich Stawów Jana.


