​Czwartą dobę trwają poszukiwania dwójki grotołazów, którzy utknęli w największej jaskini Tatr - Wielkiej Śnieżnej. "Szanse na przeżycie poszukiwanych są absolutnie minimalne, ale walczymy do końca, dopóki ich nie znajdziemy" – powiedział naczelnik TOPR Jan Krzysztof. Wyjaśnił, że grotołazi próbowali eksplorować nieznany dotąd korytarz idąc od strony Białej Wody w kierunku Przemkowych Partii.

Na razie niestety nie ma informacji, by grupa ratowników natrafiła na grotołazów czy ich ślad. W nocy na dole w jaskini pracowało 15 ratowników, a rano nastąpiła wymiana ekipy poszukiwawczej. Mamy wrażenie, że jesteśmy już bardzo blisko poszukiwanych - twierdzi naczelnik TOPR Jan Krzysztof.

Jak donosi reporter RMF FM, udało się znów odpalić ładunki wybuchowe, ale wciąż nie wiadomo, o ile przedłużył się korytarz, którym ratownicy próbują dotrzeć do grotołazów. To trudna i żmudna praca - mówił wczoraj naczelnik TOPR.

Dziś dodał, że eksploracja jaskini jest ekstremalnie trudna i niewiele osób, które zajmują się taternictwem jaskiniowym jest w stanie tam dotrzeć.

Z punktu widzenia sportowego, jest to bardzo ambitne zadanie. Takie wyczyny możemy porównać do tego, co dzieje się w górach najwyższych. Eksploratorzy jaskiń zdają sobie sprawę z ryzyka - wyjaśnił.

Dodał, że jeżeli nie pojawią się jakieś ekstremalne przeszkody, które nie pozwoliłyby na kontynuowanie akcji, ratownicy będą nadal drążyć tunel i wysadzać skały, aż do momentu odnalezienia grotołazów. W gotowości jest już cała grupa, która zajmuje się transportem poszkodowanych na powierzchnię.

Naczelnik TOPR przyznał, że szanse na przeżycie poszukiwanych grotołazów w Jaskinie Wielkiej Śnieżnej, w panujących tam warunkach, są "absolutnie minimalne". Walczymy do końca, dopóki ich nie znajdziemy - podkreślił dodając: Zdajemy sobie jednak sprawę, że ryzyko głębokiej hipotermii w tych warunkach jest absolutnie realne. Z historii znamy takie przypadki. Sam fakt, że grotołazi znaleźli się w tym miejscu oznacza, że są na pewno wykwalifikowanymi speleologami i mają fizyczne warunki, które im umożliwiły dotarcie w ten ekstremalny teren - powiedział naczelnik.

Poszukiwani grotołazi próbowali eksplorować nieznany dotąd korytarz

Naczelnik TOPR wyjaśnił, że grotołazi próbowali eksplorować nieznany dotąd korytarz idąc od strony Białej Wody w kierunku Przemkowych Partii.

Teren, który teraz kawałek po kawałku przeszukujemy, dotąd był nieznanym obszarem tak zwanych Przyimkowych Partii. Strona, od której usiłujemy się dostać do poszukiwanych ma nazwę Biała Woda. Tam poszukiwani byli słyszani przez swoich towarzyszy. Zakładamy, że byli wówczas bardzo blisko, bo była to dobrze słyszalna rozmowa - dodał naczelnik.

W miejscu, w którym ratownicy zaczęli poszerzaniu tunelu, poszukiwani ratownicy odnaleźli ekwipunek grotołazów, między innymi uprzęże i prowiant.

Woda zalała część korytarza w tzw. Przemkowych Partiach

Sześciu grotołazów weszło do Jaskini Wielkiej Śnieżnej w Tatrach w czwartek. Dwóch z nich zostało odciętych przez wodę, która zalała część korytarza w tzw. Przemkowych Partiach. Ostatni kontakt głosowy ze swoimi towarzyszami mieli w sobotę około godz. 2 w nocy. 

Ratownicy zostali powiadomieni o kłopotach w sobotę późnym popołudniem.

Najdłuższa jaskinia w Polsce

Wielka Śnieżna jest największą i najdłuższą jaskinią w Polsce. Ma blisko 24 kilometry długości i ponad 800 metrów głębokości. Wielka Śnieżna to tak naprawdę system pięciu jaskiń, które były poznawane niezależnie od siebie. Dopiero w pewnym momencie odkryto, że są połączone ze sobą. Mowa o jaskiniach: Śnieżnej, Wielkiej Litworowej, Nad Kotlinami, Awen i Wilczej.

Jaskinia Wielka Śnieżna została odkryta przez zakopiańczyków w 1959 roku. Już w roku 1960 wyprawa pod kierownictwem J. Onyszkiewicza zeszła tam na 545 metrów. Jaskinia Nad Kotlinami została odkryta w 1966 roku przez Christiana Parmę. Z kolei Jaskinię Jasny Awen przyłączono do Jaskini Wielkiej Śnieżnej w 1978 r. Na przełomie 1995/1996 odkryto Party Wrocławskie i Galerię Krokodyla. W 1996 odkryto Jaskinię Wilczą. Włączono ją do systemu w 1999 roku.

W jaskini występuje dużo cieków wodnych, które łączą się w niższych partiach jaskiń w większe ciągi wodne, doprowadzające wodę do końcowych syfonów.

Większość korytarzy jaskini opada wraz z głębokością z północy na południe pod kątem około 70 stopni - można przeczytać na stronie Sopockiego Klubu Taternictwa Jaskiniowego.

Od czasów odkrycia Jaskini Wielkiej Śnieżnej doszło w niej do kilku śmiertelnych wypadków.