Pojawiają się kolejne przypuszczenia co do przyczyn wczorajszego wypadku na poligonie w Ustce, gdzie podczas ćwiczeń do morza spadł myśliwiec SU-22. Niewykluczone, że samolot został pomyłkowo trafiony jedną z artyleryjskich rakiet.

Przypomnijmy. Podczas ćwiczeń na poligonie w Ustce do morza spadł myśliwiec SU-22. Pilot zdążył się katapultować; całego i zdrowego wyłowiono z wody. Dotychczasowe oficjalne komunikaty wojskowe nie tłumaczą przyczyn katastrofy.

Wiceminister obrony narodowej Janusz Zemke w rozmowie z reporterem RMF nie wykluczył żadnej hipotezy wypadku. A więc także tej, iż maszyna została trafiona omyłkowo w czasie ćwiczeń wojsk rakietowych. Jednak – jak tłumaczył Zemke - gdyby nastąpiło takie bezpośrednie trafienie, to wydaje się mało prawdopodobne, że pilot mógłby się katapultować i nie odnieść istotniejszych obrażeń.

Jest możliwe, że samolot SU 22, który wpadł do morza podczas ćwiczeń przeciwlotniczych na poligonie w Ustce, został przypadkowo zestrzelony. Życiu pilota, który zdołał się katapultować, nic nie zagraża. Mężczyzna trafił do szpitala polowego w Wicku. czytaj więcej

Jednak coraz częściej pojawia się także inna hipoteza – bardziej wiarygodna. SU-22 był wykorzystywany jako maszyna przenosząca imitacje samolotów, w które po odczepieniu strzelali artylerzyści. Niewykluczone więc, że coś stało się z taką właśnie podczepioną imitacją.

Ustaleniem przyczyn wypadku zajmuje się na miejscu komisja, na czele której stoi wiceszef Sztabu Generalnego.

14:10