Unia Europejska mówi stanowcze "nie" plastikowym doniczkom, które do tej pory towarzyszyły nam podczas zakupów kwiatów i roślin. Nowe przepisy mają na celu ograniczenie ilości odpadów i promowanie opakowań wielokrotnego użytku.

  • UE wprowadza zakaz plastikowych doniczek na kwiaty i rośliny.
  • Zakaz dotyczy głównie jednorazowych pojemników używanych w sprzedaży detalicznej.
  • Klienci muszą przygotować się na zmiany w sprzedaży roślin i ewentualny wzrost cen.
  • Z poniższego artykułu dowiesz się, kiedy zmiany te wchodzą w życie.

Plastikowe doniczki przez lata były nieodłącznym elementem zakupów ogrodniczych - praktyczne, lekkie, ułatwiające transport i podlewanie roślin. Jednak już wkrótce mają na dobre zniknąć z półek sklepów ogrodniczych, supermarketów i marketów budowlanych w całej Unii Europejskiej. To efekt nowego unijnego rozporządzenia, które jest kolejnym krokiem w walce z plastikiem jednorazowego użytku.

Zielony Ład na poważnie - co się zmienia?

Zmiany są częścią szeroko zakrojonej strategii "Europejskiego Zielonego Ładu". UE od kilku lat sukcesywnie wycofuje z rynku kolejne produkty z tworzyw sztucznych - najpierw słynne plastikowe torebki, a teraz przyszedł czas na doniczki. 

Do 2030 roku mają zniknąć nie tylko doniczki, ale także inne produkty jednorazowe z plastiku, które generują miliony ton trudnych do przetworzenia odpadów.

Zakaz plastikowych doniczek nie oznacza, że kwiaty i rośliny przestaną być sprzedawane. Przed branżą ogrodniczą stoi jednak spore wyzwanie - znalezienie odpowiednich alternatyw. W grę wchodzą m.in. doniczki z materiałów "przemysłowo kompostowalnych" oraz bioplastik.

Rozważane są także rozwiązania kartonowe, które jednak również nie są idealne - karton łatwo przemaka i nie nadaje się do transportu wilgotnych roślin. Z kolei doniczki z terakoty czy gliny, choć ekologiczne, są ciężkie i kruche, co zwiększa koszty transportu i ryzyko uszkodzeń.

Kiedy zmiany wejdą w życie?

Nowe przepisy przewidują stopniowe wycofywanie plastikowych doniczek do 2030 roku. Oznacza to, że już w najbliższych latach klienci muszą przygotować się na zmiany w sposobie pakowania i sprzedaży roślin.

Wiosna 2026 może być jednym z ostatnich sezonów, kiedy w marketach budowlanych i sklepach ogrodniczych zobaczymy kwiaty w plastikowych pojemnikach. Branża ogrodnicza intensywnie testuje alternatywne rozwiązania, ale na razie żadne z nich nie okazało się w pełni satysfakcjonujące.

Dla klientów zmiany mogą oznaczać wyższe ceny kwiatów i roślin, zwłaszcza jeśli alternatywy okażą się droższe w produkcji i transporcie. Z drugiej strony, ograniczenie plastiku jednorazowego użytku to realna korzyść dla środowiska - mniej śmieci, mniejsze zanieczyszczenie i większa szansa na recykling. Eksperci podkreślają jednak, że kluczowe będzie znalezienie kompromisu między ekologią a praktycznością nowych rozwiązań.