Pielęgniarki mogą domagać się przed sądami pracy gwarantowanych ustawą podwyżek o 203 złote. Takie orzeczenie zapadło w Sądzie Najwyższym. Sędziowie nie odpowiedzieli jednak na pytanie, czy pieniądze się należą, bo to muszą wykazać indywidualne procesy.

Orzeczenie Sądu Najwyższego jasno wskazuje, że pielęgniarki mogą swoim pracodawcom wytoczyć procesy, jeśli ci nie będą chcieli im dać podwyżek. W sądach pracy już jest około 10 tysięcy pielęgniarskich pozwów. Wiele z nich wydało już w tych sprawach wyroki i to korzystne dla pielęgniarek. Część sądów odrzuciła jednak roszczenia sióstr. Tak było np. z wnioskiem, jaki we włocławskim sądzie złożyła przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych Bożena Banachowicz. Po wyroku Sądu Najwyższego Banachowicz twierdzi, że będzie się starała o kasację wyroku w swojej sprawie. Dzisiejsze orzeczenie, będzie na pewno sygnałem również dla innych pielęgniarek, by upomnieć się o należące się im 203 złote ustawowej podwyżki. Nie dostało jej do tej pory 70 procent z 200 tysięcy pracujących w Polsce sióstr.

Foto: Archiwum RMF

22:10