Czy Mona Lisa była otyła lub cierpiała na choroby tarczycy? Takiego zdania jest dr Michael Yafi, endokrynolog dziecięcy z Uniwersytetu w Teksasie. Lekarz przekonuje, że analiza dzieł sztuki może pomóc lekarzom lepiej rozumieć i wspierać osoby zmagające się z otyłością i innymi schorzeniami. Jego wystąpienie podczas Europejskiego Kongresu Otyłości na temat postrzegania ciała i zdrowia na przestrzeni wieków odbiło się głośnym echem w światowych mediach.
- Dr Michael Yafi, endokrynolog z Uniwersytetu w Teksasie, sugeruje, że Mona Lisa mogła być otyła lub cierpieć na choroby tarczycy.
- Lekarz podkreśla, że analiza dzieł sztuki może pomóc lepiej rozumieć osoby zmagające się z otyłością i innymi schorzeniami.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
Podczas Europejskiego Kongresu Otyłości w Stambule dr Michael Yafi zwrócił uwagę, że lekarze powinni czerpać z historii sztuki, by lepiej rozumieć pacjentów z nadwagą. Historia sztuki pokazuje, jak bardzo zmieniały się ideały piękna i jak ważne jest, by nie oceniać ludzi wyłącznie przez pryzmat ich wyglądu - podkreślał Yafi.
Według niego, Mona Lisa - sportretowana przez Leonarda da Vinci - mogła mieć wyższy wskaźnik masy ciała (BMI). W tamtych czasach nie było to powodem do wstydu, a wręcz przeciwnie - symbolem statusu i zdrowia. Mona Lisa jest przedstawiona z nadmiarem tkanki tłuszczowej. W epoce renesansu pełniejsze kształty były uznawane za atrakcyjne i pożądane - mówił Yafi.
Dr Yafi zwrócił uwagę, że Mona Lisa mogła przybrać na wadze w wyniku ciąży lub zmian hormonalnych. W tamtych czasach kobiety często przybierały na wadze po porodzie, a społeczeństwo nie piętnowało tego zjawiska. Wręcz przeciwnie - otyłość była symbolem dobrobytu i zdrowia - tłumaczył ekspert.
Co więcej, Yafi sugeruje, że Mona Lisa mogła cierpieć na niezdiagnozowaną chorobę tarczycy, co mogło wpływać na jej wygląd. Niektóre cechy portretu, takie jak lekko opuchnięta twarz czy brak brwi, mogą wskazywać na niedoczynność tarczycy - zauważa lekarz.
W historii sztuki wielu artystów i modeli zmagało się z nadwagą lub chorobami metabolicznymi. Rubens, znany z malowania "rubensowskich" kobiet, sam miał nadwagę i często portretował osoby o krągłych sylwetkach. Podobnie Rembrandt, który w późniejszych latach życia przybrał na wadze, nie unikał przedstawiania siebie i innych w sposób realistyczny, bez upiększania.
W epoce renesansu i baroku pełniejsze kształty były symbolem zdrowia, płodności i bogactwa. Dopiero w XIX i XX wieku, wraz z rozwojem medycyny i pojawieniem się nowych trendów w modzie, zaczęto promować szczupłą sylwetkę jako ideał piękna.
Musimy pamiętać, że ideały piękna są zmienne i zależą od epoki oraz kultury. To, co kiedyś było uznawane za atrakcyjne, dziś może być postrzegane zupełnie inaczej - mówił Yafi. Gdyby Mona Lisa żyła dziś, być może byłaby poddana presji, by schudnąć lub korzystać z leków na odchudzanie, takich jak Ozempic - dodał.
Dr Yafi apeluje, by lekarze i społeczeństwo patrzyli na otyłość z większą empatią i zrozumieniem. Analiza dzieł sztuki, takich jak Mona Lisa, może pomóc w przełamywaniu stereotypów dotyczących wyglądu i zdrowia - podkreślał podczas kongresu.
Ekspert zwrócił uwagę, że "współczesne leki na odchudzanie zmieniają sposób, w jaki postrzegamy własne ciała, ale nie powinniśmy zapominać o historii i o tym, jak bardzo zmieniały się ideały piękna".
Mona Lisa to jedno z najsłynniejszych dzieł Leonarda da Vinci, powstałe na początku XVI wieku, najprawdopodobniej w latach 1503-1506. Obraz prawdopodobnie przedstawia Lisę Gherardini, żonę florenckiego kupca Francesca del Giocondo, stąd też jego alternatywna nazwa "La Gioconda". Portret słynie z tajemniczego uśmiechu modelki i niezwykłej techniki sfumato, czyli niemal niezauważalnego przechodzenia z partii jasnych do ciemnych, którą zastosował artysta.
Dziś oryginał "Mona Lisy" można podziwiać w paryskim Luwrze, gdzie każdego roku przyciąga miliony turystów z całego świata.


