"Nie byłem osobą odpowiedzialną za organizację tych wyborów. Po prostu system do głosowania w pewnym momencie przestał działać i część z nas, w tym ja, dostała linki, które nie działały. Po kliknięciu nie można było zagłosować. Przez problem techniczny komisja wyborcza podjęła słuszną decyzję, że głosowanie musi zostać powtórzone" - powiedział w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Ignacy Niemczycki, wiceszef MSZ i polityk Polski 2050, komentując to, że drugą turę wyborów partyjnych w jego formacji unieważniono.
Zbigniew Ziobro uzyskał ochronę międzynarodową i azyl polityczny na Węgrzech. Informację przekazał w poniedziałek rano jego obrońca, mecenas Bartosz Lewandowski. Decyzję tę podjęto z powodu - jak uznały węgierskie władze - naruszeń praw i wolności w Polsce oraz m.in. działań prokuratury, w wyniku których doszło do "szeregu działań noszących znamiona politycznie motywowanych represji politycznych".
Polski rząd nie otrzymał żadnej oficjalnej informacji z Budapesztu na temat Zbigniewa Ziobry. Ta sytuacja przypomina dokładnie tę z byłym wiceministrem Romanowskim. Węgry nie udzielają żadnych informacji na temat procedury, którą zastosowały - powiedział w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Ignacy Niemczycki, wiceszef MSZ.
Według naszego gościa sprawa ma charakter przede wszystkim polityczny i potwierdza, że Budapeszt jest dziś wyjątkowo trudnym partnerem w Unii Europejskiej. Węgry są krajem, który nie współpracuje w sprawach najważniejszych - przekazał wiceszef MSZ.
Niemczycki ostro odniósł się do zarzutów Budapesztu ws. rzekomego kryzysu demokracji w Polsce. To właśnie Węgry są wskazywane przez wiele instytucji jako kraj, który praworządność nagminnie łamie - stwierdził Ignacy Niemczycki.
"Z powodu problemów technicznych głosowanie w drugiej turze wyborów na przewodniczącego partii Polska 2050 zostało unieważnione" - podało tuż po północy biuro prasowe Polski 2050. Nowy termin drugiej tury nie został jeszcze wyznaczony. O stanowisko przewodniczącej ubiegają się dwie polityczki: Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz Paulina Hennig-Kloska.
Według nieoficjalnych informacji linki dostały również osoby nieuprawnione do głosowania.
Tego nie wiem. To jest - moim zdaniem - czysta spekulacja. Władze partii powinny zweryfikować tę sytuację - powiedział nasz gość.
Panie minister prezentują dwie różne strategie. Pani Paulina Hennig-Kloska przez wielu jest postrzegana jako bardziej skłonna do kompromisu i bliskiego współdziałania z Koalicją Obywatelską, natomiast Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz jest postrzegana jako osoba, która buduje wyraźną, osobną tożsamość partii. No i teraz pytanie, które ja sobie też zadaję - która z tych strategii będzie lepsza? Widzę potrzebę współpracy z największym partnerem, jest to dla mnie oczywiste. Z drugiej strony uważam, że w 2023 roku o wygranej obozu demokratycznego zdecydowało też to, że była Trzecia Droga - powiedział Ignacy Niemczycki.
W rozmowie nie zabrakło tematu umowy handlowej UE - Mercosur. Niemczycki bronił działań rządu, podkreślając, że od początku było jasne, że kluczowe będzie stanowisko Włoch.
Od początku wiedzieliśmy, że kluczowe dla zbudowania mniejszości blokującej będą Włochy - wskazał. Choć nie udało się zablokować umowy, rząd - według wiceministra - wywalczył istotne zabezpieczenia dla rolników. Zrobiliśmy absolutnie wszystko, co się dało - podkreślił.
Ignacy Niemczycki przyznał jednocześnie, że twarde stanowisko negocjacyjne miało swoje konsekwencje, ale było potrzebne jako punkt odniesienia dla innych państw sceptycznych wobec umowy.
Odnosząc się do wypowiedzi Donalda Trumpa o Grenlandii, Niemczycki stwierdził, że jego zdaniem amerykańskie apele należy rozumieć jako wezwanie do większego zaangażowania Europy w bezpieczeństwo Arktyki - przy ścisłej współpracy z Danią.
W kwestii eskalacji napięć między USA a Iranem wiceszef MSZ zaznaczył, że wspólne stanowisko UE dopiero będzie wypracowywane, ale fundamentem polskiej polityki pozostają prawa człowieka. Takie siłowe działania wobec protestujących są zupełnie niedopuszczalne - zaznaczył wiceszef MSZ.
Zapytany o ewentualnego europejskiego wysłannika do rozmów z Władimirem Putinem, wskazał, że Unia ma już potencjalnych przedstawicieli. To mógłby być szef Rady Europejskiej albo wysoka przedstawiciel UE ds. bezpieczeństwa i dyplomacji Kaja Kallas - dodał.


