"Rząd Węgier wysłał misję rozpoznawczą na Ukrainę w celu zbadania przyczyny awarii rurociągu Przyjaźń" – poinformował w środę węgierski wiceminister energii Gabor Czepek. Budapeszt chce wznowienia dostaw surowca przez Ukrainę i wzywa UE do zdjęcia sankcji z Rosji w obliczu rosnących cen energii.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
"Rząd powołał delegację, która ma przeprowadzić misję rozpoznawczą dotyczącą rurociągu Przyjaźń. Naszym zadaniem jest ocena stanu rurociągu i stworzenie warunków do jego ponownego uruchomienia" – przekazał wiceminister energii Gabor Czepek w opublikowanym oświadczeniu, cytowanym przez agencję Reutera.
Dodał, że w "misji" udział weźmie również Słowacja. "W drodze do Kijowa!" - napisał potem na Facebooku.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy oświadczyło, że grupa obywateli węgierskich, którzy przybyli do tego kraju w celu zbadania przyczyny awarii rurociągu Przyjaźń, nie ma oficjalnego statusu.
Wiemy, że dziś rano na terytorium Ukrainy wjechała grupa obywateli Węgier na ogólnych zasadach obowiązujących wszystkich obywateli krajów strefy Schengen, korzystających z ruchu bezwizowego. Każda osoba może w taki właśnie sposób wjechać do Ukrainy z krajów Schengen w celach turystycznych – powiedział rzecznik ukraińskiej dyplomacji Heorhij Tychyj.
Pod koniec stycznia rurociąg Przyjaźń, transportujący rosyjską ropę na Węgry i Słowację przez Ukrainę, został uszkodzony w rosyjskim ataku. Władze w Kijowie zapewniają, że ropociąg jest remontowany, rząd Viktora Orbana utrzymuje jednak, że ukraińskie władze celowo wstrzymują wznowienie tranzytu, i nazywa te działania "szantażem".
Orban zaapelował w poniedziałek do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, by zdjęła sankcje energetyczne nałożone na Rosję po pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 r., w związku z rosnącymi cenami energii po ataku USA i Izraela na Iran.
Władze Węgier zapowiedziały blokadę 90 mld euro unijnej pożyczki dla Ukrainy oraz zablokowały przyjęcie 20. pakietu sankcji na Rosję. Wydały również zakaz eksportu ropy naftowej i niektórych paliw oraz umożliwiły wykorzystanie części rezerw, a także zapowiedziały wprowadzenie limitów cen, które mają chronić indywidualnych konsumentów i firmy przed skutkami wzrostu cen ropy na światowych rynkach.


