W szyickim meczecie Imama Alego w Kopenhadze wygłoszono kazanie, podczas którego imam Muhammad Salman Jan wezwał wiernych do modlitwy po śmierci najwyższego przywódcy Iranu, Alego Chameneiego, oraz do prowadzenia świętej wojny (dżihadu) w internecie przeciwko USA i Izraelowi. Informację tę podała w środę gazeta "Berlingske".

  • Imam z Kopenhagi nawołuje muzułmanów do prowadzenia "świętej wojny w internecie".
  • Duchowny uważa, że dżihad w sieci jest niemniej ważny niż wojna toczona fizycznie na Bliskim Wschodzie.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl.

Imam Muhammad Salman Jan podkreślił, że oprócz fizycznej wojny, równie ważna jest walka w mediach społecznościowych.

Jeden dżihad, czyli fizyczna wojna, toczy się teraz i drugi dżihad, który może być większy i mieć jeszcze większe skutki, odbywa się w mediach społecznościowych - powiedział podczas kazania.

Meczet Imama Alego, zbudowany w 2015 roku w północno-zachodniej Kopenhadze, został sfinansowany z darowizn, które miały pochodzić od Irańczyków oraz ambasady Iranu. Oficjalnie zaprzeczano związkom z Teheranem. Duńskie media wielokrotnie opisywały jednak związki meczetu z irańskim reżimem duchownych.

Krytyka kazania i nowe regulacje w Danii

Kazanie spotkało się z krytyką ze strony ministra ds. wspólnot wyznaniowych, Mortena Dahlina, który zapowiedział zaostrzenie przepisów umożliwiających wykreślenie kontrowersyjnych ośrodków religijnych z listy związków wyznaniowych. W parlamencie Danii trwają prace nad tymi regulacjami, które zostały wstrzymane z powodu zbliżających się wyborów parlamentarnych.

W trwającej kampanii wyborczej skrajnie prawicowa Duńska Partia Ludowa zaproponowała wprowadzenie zakazu nawoływania do modlitw. Sprawa jest analizowana przez rząd od 2020 roku, a prace nad regulacjami wznowiono jesienią 2025 roku. 

W grudniu ubiegłego roku duńskie władze opublikowały raport dotyczący skarg na zbyt głośne wezwania muezzina w Kopenhadze i innych miastach.

Pod koniec lutego USA i Izrael przeprowadziły atak na Iran, w wyniku którego zginął przywódca duchowy i polityczny Iranu, Ali Chamenei. To wydarzenie wywołało falę protestów i manifestacji, w tym w kopenhaskim meczecie, gdzie zgromadziło się 100-200 osób, skandując antyizraelskie hasła.