Izraelska armia poinformowała o śmierci 40 wysokich rangą przedstawicieli władz Iranu, w tym ajatollaha Alego Chameneia, oraz o zniszczeniu połowy irańskich zapasów rakiet. Ataki, prowadzone wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi, mają być kontynuowane do osiągnięcia wyznaczonych celów.
- Izrael informuje, że w wyniku nalotów zginęło 40 wysokich rangą przedstawicieli władz Iranu.
- Według izraelskiej armii, dotychczas zniszczono mniej więcej połowę zapasów irańskich pocisków balistycznych.
- Tel Awiw zabrał głos również w sprawie ataku na szkołę dla dziewcząt, w którym zginęło co najmniej 118 osób.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Według rzecznika izraelskiej armii, generała Efi Defrina, od początku izraelsko-amerykańskiej operacji, czyli od soboty, zniszczono "około połowy zapasów rakiet reżimu irańskiego" oraz uniemożliwiono wyprodukowanie kolejnych 1,5 tysiąca pocisków balistycznych.
Według Tel Awiwu, Iran miał w ostatnim czasie produkować dziesiątki rakiet ziemia-ziemia miesięcznie, a jego celem było zwiększenie tej liczby do kilkuset miesięcznie.
Izraelskie wojsko przekazało również, że na lotnisku w Tabrizie na zachodzie Iranu zniszczono gotowe do startu myśliwce F-4 i F-5. Celem tych działań było osłabienie irańskich sił powietrznych oraz zadanie strat systemom obronnym reżimu.
Minister obrony Izraela, Israel Kac, zapowiedział, że operacja przeciwko Iranowi będzie trwała "tak długo, jak to będzie konieczne". Podkreślił, że ataki nie ustaną, dopóki nie zostaną osiągnięte wszystkie cele operacji.
Izraelska armia odniosła się także do doniesień irańskich mediów o wczorajszym ostrzale szkoły dla dziewcząt w Minabie, w prowincji Hormozgan. Według tych informacji, w wyniku ataku miało zginąć co najmniej 118 osób.
Tel Awiw oświadczył, że "nic mu nie wiadomo" o amerykańsko-izraelskim ataku na tę placówkę, która znajduje się około 600 metrów od bazy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
W sobotę Izrael oraz Stany Zjednoczone rozpoczęły szeroko zakrojone naloty na cele wojskowe i infrastrukturalne w Iranie. Ataki objęły m.in. wyrzutnie rakiet oraz elementy systemu obrony powietrznej. W odpowiedzi Iran przeprowadził ataki rakietowe i dronowe na cele w Izraelu oraz w krajach Zatoki Perskiej, takich jak Bahrajn, Katar, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Oman.
W związku z eskalacją konfliktu wiele państw Bliskiego Wschodu zdecydowało się na zamknięcie swojej przestrzeni powietrznej. Uszkodzone zostały lotniska w Dubaju, Abu Zabi i Kuwejcie, a tysiące lotów zostało odwołanych lub przekierowanych.
W wyniku izraelsko-amerykańskich nalotów na Teheran zginął m.in. najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei. W kraju ogłoszono 40-dniową żałobę narodową. Do czasu wyboru nowego przywódcy władzę sprawuje tymczasowa rada.
Po śmierci Chameneiego w Iranie oraz innych krajach regionu wybuchły masowe protesty. Część społeczeństwa demonstruje radość, inni oddają hołd zmarłemu przywódcy. Dochodzi do starć z policją, są ofiary śmiertelne i ranni, m.in. podczas szturmu na amerykański konsulat w pakistańskim Karaczi.
Najnowsze informacje z Bliskiego Wschodu zbieramy w naszej relacji tekstowej na żywo. Bądź na bieżąco!


