Michał Kwiatkowski wygrał w Bielsku-Białej piąty etap 75. Tour de Pologne. Kolarz grupy Sky, który triumfował również dzień wcześniej w Szczyrku, umocnił się na pozycji lidera wyścigu.

Michał Kwiatkowski / Andrzej Grygiel /PAP

Kwiatkowski wyprzedził po prowadzącym lekko pod górę finiszu ubiegłorocznego zwycięzcę TdP Belga Dylana Teunsa (BMC) oraz Włocha Enrico Battaglina (LottoNL-Jumbo).

W klasyfikacji generalnej przewaga Polaka nad Teunsem wzrosła do 12 sekund. Trzecie miejsce zajmuje Nowozelandczyk George Bennett (LottoNL-Jumbo), który traci do Kwiatkowskiego 20 sekund.

Zadaniem kolarza z Torunia była w środę obrona żółtej koszulki. Sytuacja na trasie ułożyła się dla niego pomyślnie. Po kilku nieudanych próbach ucieczka zawiązała się kilkanaście kilometrów po starcie w Wieliczce. Do przodu skoczyło siedmiu kolarzy, w tym Kamil Zieliński z reprezentacji Polski oraz liderzy klasyfikacji górskiej - Słoweniec Jan Tratnik (CCC Sprandi Polkowice) i aktywnych - Belg Jenthe Biermans (Katusha-Alpecin). Akcja nie stanowiła większego zagrożenia dla Kwiatkowskiego.

Przewaga uciekających nie przekraczała trzech minut. Tratnik wygrał wszystkie trzy górskie premie, a Biermans - lotny finisz w Międzybrodziu Bialskim.

Kolarze grupy Sky, osłaniający Kwiatkowskiego, jechali spokojnie na czele peletonu, stopniowo zmniejszając straty. Gdy trzech ostatnich z ucieczki - Zieliński, Tratnik i Francuz Mathias Le Turnier (Cofidis) - po raz pierwszy mijało linię mety, mając jeszcze przed sobą 21 km po rundach, główna grupa traciła do nich tylko 22 sekundy. Tę niewielką przewagę utrzymali jeszcze przez pewien czas. Zostali doścignięci 14 km przed finiszem.

Na ostatni kilometr Kwiatkowski wjechał na jednej z czołowych pozycji w peletonie. Dla rasowych sprinterów nie był to wymarzony finisz, bo prowadził lekko pod górę. Polak poczuł szansę, zaatakował i mimo pościgu rywali nie dał się dogonić.


Kwiatkowski odniósł w ten sposób drugie z rzędu, a w sumie szóste polskie etapowe zwycięstwo od 2005 roku, gdy wyścig uzyskał najwyższą rangę. Wcześniej taki sukces zanotowali: Rafał Majka - dwukrotnie w 2014 roku, a w następnej edycji - Maciej Bodnar i Marcin Białobłocki.

W czwartek odbędzie się szósty etap, z Zakopanego do Bukowiny Tatrzańskiej (129 km).