Broniący trofeum Bayern Monachium odpadł w drugiej rundzie piłkarskiego Pucharu Niemiec, po wyjazdowej porażce w rzutach karnych 5-6 z drugoligowym zespołem Holstein Kiel. Napastnik gości Robert Lewandowski wykorzystał swoją "jedenastkę".

Broniący trofeum Bayern Monachium odpadł w drugiej rundzie piłkarskiego Pucharu Niemiec, po wyjazdowej porażce w rzutach karnych 5-6 z drugoligowym zespołem Holstein Kiel. Napastnik gości Robert Lewandowski wykorzystał swoją "jedenastkę".
Bayern Monachium odpadł w drugiej rundzie piłkarskiego Pucharu Niemie /PAP/EPA/FOCKE STRANGMANN /

Lewandowski rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, a na boisko wszedł w 74. minucie. Wówczas faworyzowany Bayern prowadził z ekipą z Kilonii jeszcze 2:1.

W 14. minucie do siatki gospodarzy trafił Serge Gnabry, w 37. wyrównał pomocnik Fin Bartels, a na początku drugiej połowy gola dla Bawarczyków strzelił Leroy Sane.

Spotkanie rozgrywano w trudnych warunkach, przy silnym wietrze i padającym śniegu, choć murawa była w dobrym stanie. Ambitni gospodarze cały czas dążyli do zmiany rezultatu i w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry dopięli swego.

Po dośrodkowaniu z lewej strony gola głową strzelił Hauke Wahl. Trener Bayernu Hansi Flick, oglądający mecz w grubej czapce, złapał się za głowę...

Dogrywka nie przyniosła goli, więc o wszystkim musiały zdecydować rzuty karne. W pięciu pierwszych seriach nikt się pomylił. Lewandowski podszedł jako pierwszy - grecki golkiper Ioannis Gelios wyczuł jego intencję i był dość bliski odbicia piłki, ale ta wpadła tuż obok słupka.

Przy stanie 5-5 w serii karnych pomylił się Hiszpan Marc Roca, wprowadzony pod koniec drugiej połowy - jego strzał obronił Gelios. Po chwili Bartels wykorzystał "jedenastkę" dla gospodarzy i sensacja stała się faktem.

Przez cały czas wierzyliśmy, że dziś wieczorem możemy sprawić wielką niespodziankę. Powiedzieliśmy sobie, że wykorzystamy wszystkie rzuty karne i tak zrobiliśmy. Ale ogólnie myślę, że zanotowaliśmy bardzo dobry występ i zasłużyliśmy na ten awans - przyznał Bartels, jeden z bohaterów wieczoru.

Rezerwowym w ekipie z Kilonii był Duńczyk Mikkel Kirkeskov, do niedawna piłkarz Piasta Gliwice.

Bayern po raz pierwszy od 17 lat poniósł porażkę w Pucharze Niemiec z drużyną z niższej klasy.

Monachijski klub jest rekordzistą pod względem triumfów w tych rozrywkach - sięgnął po Puchar Niemiec 20 razy.

W poprzednich sezonie Bayern wygrał również m.in. Ligę Mistrzów i triumfował w Bundeslidze, w której obecnie jest liderem po 15. kolejce.

Holstein zajmuje trzecie miejsce w drugiej lidze.

W kolejnej rundzie Pucharu Niemiec rywalem tej drużyny będzie również drugoligowy Darmstadt 98.