Już tylko dwa tygodnie zostały do Silesia Maratonu. To będzie jubileuszowa 10. edycja największej na Śląsku imprezy biegowej. Jednym z ambasadorów tego biegu jest Grzegorz Wawrzyczek z Zabrza, który startował we wszystkich dotychczasowych edycjach Silesia Maratonu.

Swoją przygodę z bieganiem rozpoczął 25 lat temu. 2002 rok to jego pierwsze oficjalne zawody, a 4 lata później przebiegł swój pierwszy maraton.

To był maraton w Krakowie. Od tej pory ukończyłem już 35 maratonów, a tegoroczny Silesia Maraton, będzie 36., w którym wystartuję - mówi Grzegorz Wawrzyczek.

Jak przyznaje, w ciągu wszystkich edycji Silesia maratonu trasa zmieniała się kilkakrotnie, dlatego nie można mówić o nudzie.

Atrakcje tej trasy dla biegacza to m.in. Spodek, budynek NOSPR-u czy stare, górnicze osiedle Nikiszowiec. A od ubiegłego roku meta na Stadionie Śląskim to już absolutny hit - wylicza maratończyk z Zabrza. I dodaje, że choć trasa do łatwych nie należy, nie jest też najtrudniejsza, o czym świadczą m.in. dobre wyniki osiągane przez biegaczy.

Pytany o najtrudniejszy maraton, który do tej pory ukończył, wymienia m.in. jedną z edycji Silesia Maratonu.

To było kilka lat temu. Bieg odbywał się jeszcze wiosną. Przez cały czas padał deszcz. Do tego przy starcie temperatura wynosiła 12 stopni, ale na mecie spadła już zaledwie do 2. I co najgorsze około 14, a był to początek maja, zaczął jeszcze padać śnieg. Wychłodziłem się wtedy bardzo. Ręce miałem tak zmarznięte, że w czasie biegu nie byłem w stanie obrać sobie banana. Ale ostatecznie dałem radę - mówi biegacz.

Rozmowa Marcina Buczka z Grzegorzem Wawrzyczkiem

Pan Grzegorz startował we wszystkich dotychczasowych edycjach Silesia Maratonu. Takich osób w kraju jest 40. Jedna z nich regularnie na Śląsk przyjeżdża z Gdańska.

Dlaczego biegam? Bo to lubię, nie wyobrażam już sobie życia bez biegania i tak weszło mi to już w krew, że stało się dla mnie stylem życia - mówi Wawrzyczek.

10. jubileuszowa edycja Silesia Maratonu odbędzie się w dniach 6-7 października. W sobotę zorganizowany zostanie mini maraton o puchar RMF FM. Dzień później wystartują uczestnicy półmaratonu i maratonu. Wszyscy, którzy wezmą udział w wymienionych biegach będą mieć niepowtarzalną okazję finiszowania na Stadionie Śląskim.

(ag)