Wszystkie bilety na niedzielny mecz Piasta Gliwice z Lechem Poznań zostały sprzedane. Na widowni zasiądzie ponad 9 tysięcy kibiców. Ale sympatycy Lecha Poznań mają nie obejrzeć meczu bezpośrednio z trybun. Policja chce bowiem złożyć wniosek u śląskiego wojewody o zamknięcie stadionu dla kibiców gości.

​Piast ciągle najbliżej tytułu. Legia liczy na cud

36. kolejka Ekstraklasy nie zmieniła znacząco sytuacji na szczycie tabeli Ekstraklasy. Piast Gliwice nadal jest najbliżej wywalczenia tytułu, choć w Szczecinie tylko zremisował z Pogonią. Legia przegrała w Białymstoku i w ostatnim, niedzielnym meczu musi liczyć na cud. czytaj więcej

Chodzi o względy bezpieczeństwa i uniknięcie np. ewentualnej zadymy w czasie meczu. Policja ma bowiem nieoficjalne informacje, że kibice z Poznania mogą tego akurat dnia sprzyjać Piastowi. Zdobycie przez niego mistrzostwa spowoduje bowiem, że mistrzem nie będzie warszawska Legia. I sympatycy Kolejorza - według naszych informacji - mają być gotowi nawet na ewentualne wywołanie zadymy, skutkujące np. przerwaniem meczu i przyznaniem walkowera drużynie z Gliwic. 

Niewykluczona jest też próba wywierania presji na piłkarzy Lecha. Policja chce tego uniknąć, analizuje zebrane informacje i dlatego rozważa złożenie wniosku do wojewody. 

W sumie dla kibiców Lecha w Gliwicach zarezerwowano kilkaset miejsc. 

Autor:
Opracowanie: