Zimowa zabawa w Gliczarowie Górnym niedaleko Zakopanego zakończyła się groźnym wypadkiem. 33-letni mężczyzna podczas zjazdu na pontonie po śniegu doznał poważnych obrażeń i trafił do szpitala - informuje reporter RMF FM Maciej Pałahicki.
- Mężczyzna postanowił zjechać pontonem po śniegu.
- 33-latek nie zdołał wyhamować i uderzył w drzewa.
- Doznał poważnych obrażeń, trafił do szpitala.
- Więcej aktualnych informacji znajdziesz na RMF24.pl.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w Gliczarowie Górnym w pobliżu Zakopanego. 33-letni mężczyzna zdecydował się na zjazd po śniegu na dmuchanym pontonie.
W trakcie zabawy stracił panowanie nad pontonem, nie zdołał wyhamować i z dużą prędkością wjechał w zalesiony teren.
Tam ponton uderzył w drzewa, a mężczyzna doznał poważnych obrażeń - informuje dziennikarz RMF FM Maciej Pałahicki.
Ze względu na położenie miejsca wypadku - na stromym i trudno dostępnym terenie - konieczna była interwencja ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Na miejsce wezwano śmigłowiec ratunkowy, który przetransportował rannego do szpitala w Nowym Targu. Poszkodowany 33-latek doznał urazów barku, złamania ręki oraz obrażeń brzucha.
Służby ratunkowe przypominają o konieczności zachowania szczególnej ostrożności podczas korzystania z uroków zimy, zwłaszcza na terenach górskich. Tam warunki bywają nieprzewidywalne, a ewentualne wypadki mogą mieć poważne konsekwencje.
Nawet pozornie niewinna zabawa może zakończyć się groźnym wypadkiem.


