Pięć osób zostało aresztowanych po splądrowaniu siedziby Komunistycznej Partii Kuby w mieście Morón. Niezadowolenie wśród Kubańczyków narasta: wyspę nękają okresowe przerwy w dostawie prądu oraz braki żywności, paliwa i lekarstw, pogłębione przez długotrwałą blokadę dostaw ropy naftowej przez USA.
- Na Kubie wybuchły protesty przeciwko wysokim cenom żywności i częstym przerwom w dostawie prądu.
- W Morón splądrowano siedzibę Komunistycznej Partii.
- Kryzys na wyspie jest spowodowany m.in. blokadą dostaw ropy naftowej przez USA.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Protestujący w mieście Morón splądrowali budynek Komunistycznej Partii Kuby. Stało się to po piątkowym wiecu przeciwko wysokim cenom żywności i ciągłym przerwom w dostawie prądu.
Jak podaje państwowy dziennik "Invasor", demonstracja "początkowo miała charakter pokojowy", po czym przerodziła się w "akty wandalizmu".
"Grupa osób obrzuciła kamieniami wejście do budynku i podpaliła na ulicy meble z recepcji" - czytamy w relacji. Jak dodano, celem ataków stały się również inne państwowe placówki, w tym apteka i targowisko prowadzone przez państwo.


