Poważny wypadek w ostatni weekend ferii w Beskidzie Niskim. Ratownicy grupy krynickiej GOPR pomagali kobiecie, której po upadku w pachwinę wbił się korzeń. Konieczne było wykorzystanie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

  • W ostatni weekend ferii doszło do poważnego wypadku na zboczach Lackowej.
  • Konieczne było wysłanie śmigłowca LPR. 
  • Jak przebiegała akcja ratunkowa? Dowiesz się z artykułu. 
  • Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl

Do niebezpiecznej sytuacji doszło na zboczach Lackowej w sobotę. Tam kobieta spadła z około 20 metrów - szlak był oblodzony i kamienisty. Niestety, wystający z ziemi korzeń wbił się w pachwinę poszkodowanej. Kobieta z powodu krwawienia potrzebowała szybkiej pomocy.

Goprowcy informują, że po pojawieniu się na miejscu wypadku zatamowali krwawienie i bezpiecznie przecięli korzeń, by uwolnić kobietę. W trakcie akcji ratunkowej doszło do nagłego zatrzymania krążenia, konieczna była reanimacja.

Ratownicy z wykorzystaniem lin przetransportowali kobietę w miejsce, z którego później quadem zabraną ją na lądowisko śmigłowca LPR. Stamtąd poszkodowana trafiła do szpitala.

Ostrzeżenie ratowników

"Przed nami kolejne ciepłe dni. Pamiętajcie, że warunki w górach są obecnie bardzo zróżnicowane - im wyżej, tym więcej zalegającego śniegu, który intensywnie topnieje. Na szlakach może być dużo błota, a w zacienionych miejscach nadal ślisko" - ostrzegają turystów goprowcy.