Awaria wyciągu krzesełkowego na Kasprowym Wierchu. Jak informuje reporter RMF FM Maciej Pałahicki, narciarze zwożeni byli w trybie awaryjnym do dolnej stacji wyciągu.

Na Kasprowym Wierchu doszło do awarii wyciągu krzesełkowego z Kotła Goryczkowego.

Awarii uległ silnik elektryczny ponad 50-letniej kolejki - dowiedział się nasz reporter.

Jak informuje reporter RMF FM Maciej Pałahicki, narciarze zwożeni byli w tzw. trybie zastępczym do dolnej stacji wyciągu. Polskie Koleje Linowe PKL zapewniły, że nikt nie odniósł obrażeń. Przy dolnej stacji narciarzom rozdano ciepłe napoje.

Na Kasprowy zostali wezwani również ratownicy TOPR, by w razie potrzeby ewakuować narciarzy z krzesełek, ta na szczęście okazała się niepotrzebna.

Jak zapewniają PKL, narciarze, którzy zdecydowali się na dalszą jazdę nartostradą do Kuźnic, mogli nieodpłatnie skorzystać z transportu na szczyt koleją główną na Kasprowy Wierch, aby dalej korzystać z trasy w Dolinie Gąsienicowej. Natomiast osoby, które postanowiły zakończyć jazdę i zwrócić skipassy, otrzymały - zgodnie z regulaminem - pełen zwrot pieniędzy.

Nie wiadomo, jak szybko i kiedy silnik zostanie naprawiony. Z pewnością potrwa to kilka dni.

Trasa narciarska w Dolinie Goryczkowej została w tym sezonie udostępniona dopiero 18 lutego. Było to możliwe dzięki intensywnym opadom śniegu i poprawie warunków pogodowych.

Kasprowy Wierch to najwyżej położony ośrodek narciarski w Polsce, znajdujący się na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Trasy pokrywane są wyłącznie naturalnym śniegiem - z uwagi na przepisy ochrony przyrody nie stosuje się tam sztucznego naśnieżania. Udostępnienie stoków zależy od odpowiedniej pokrywy śnieżnej na całej ich długości i szerokości, a szczególnie wymagająca pod tym względem jest właśnie trasa w Dolinie Goryczkowej.