Sąd Okręgowy w Świdnicy (woj. dolnośląskie) skazał 41-letnią kobietę na 6,5 roku więzienia za nieudzielenie pomocy dziewczynce, która przez lata była ofiarą gwałtów i przemocy seksualnej ze strony jej męża. O wyroku poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, prok. Mariusz Pindera.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Według ustaleń śledczych dramat rozgrywał się w latach 2011-2022. Kobieta była świadkiem przestępstw seksualnych, których sprawcą był jej mąż.

Ofiarą była osoba poniżej 15. roku życia - prokuratura nie ujawnia szczegółów ze względu na dobro pokrzywdzonej.

Skazana była również świadkiem czynów o charakterze zoofilskim. Odpowiadała więc również za znęcanie się nad zwierzętami.

Jak podkreślił prok. Pindera, sąd zwrócił uwagę, że głównym sprawcą przestępstw był mąż kobiety, a jej rola była mniejsza. Mimo to, śledczy nie wykluczają złożenia apelacji od nieprawomocnego wyroku. 

To jedna z najbardziej szokujących spraw w historii świdnickiej prokuratury - zaznaczył prokurator.

Oprawca usłyszał surowszy wyrok

W ubiegłym tygodniu zapadł nieprawomocny wyrok 25 lat więzienia dla 45-letniego męża kobiety. Odpowiadał m.in. za gwałt, podawanie ofiarom substancji odurzających, utrwalanie i posiadanie treści pornograficznych, a także za znęcanie się nad zwierzętami. Przestępstw seksualnych dopuścił się wobec dzieci poniżej 15. roku życia oraz zwierząt.

Sprawca został zatrzymany w styczniu 2023 roku w Szwecji. W śledztwie współpracowali prokuratorzy z Polski i Szwecji. Według wcześniejszych informacji mężczyzna był podejrzany o trzy czyny pedofilskie wobec dwóch dziewczynek oraz gwałty i inne przestępstwa seksualne wobec czterech kobiet. Przestępstwa miały miejsce w Polsce i Szwecji w latach 2011-2022.