Są już wyniki badań toksykologicznych policjanta z warszawskiej Woli. Pod koniec kwietnia funkcjonariusz doprowadził do kolizji drogowej w gminie Kołobrzeg. 41-latek wydmuchał wtedy 1,5 promila alkoholu, a badanie narkotestem dało pozytywny wynik. Teraz okazało się, że mężczyzna w chwili stłuczki mógł mieć nawet 2 promile alkoholu, w jego organizmie nie stwierdzono środków odurzających.
- Chcesz wiedzieć, co dzieje się w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.
Pod koniec kwietnia w gminie Kołobrzeg doszło do kolizji drogowej z udziałem 41-letniego policjanta z warszawskiej Woli. Funkcjonariusz został przebadany na miejscu zdarzenia - alkomat wykazał w jego organizmie 1,5 promila alkoholu, a narkotest dał wynik pozytywny.
Teraz śledczy poznali wyniki szczegółowych badań toksykologicznych.
Jak dowiedział się reporter RMF MAXX Przemysław Mzyk, najnowsze wyniki badań wykazały, że w chwili zdarzenia policjant mógł mieć nawet 2 promile alkoholu we krwi. To znacznie więcej, niż wykazało pierwsze badanie alkomatem tuż po kolizji.
W organizmie funkcjonariusza nie stwierdzono natomiast obecności środków odurzających.
Początkowo narkotest przeprowadzony na miejscu zdarzenia dał wynik pozytywny, co sugerowało, że policjant mógł być pod wpływem narkotyków. Jednak, jak wyjaśniają śledczy, wynik ten mógł być fałszywy z powodu przyjmowanych przez mężczyznę leków.
Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Koszalinie. Za ten czyn grozi kara pozbawienia wolności do lat trzech - powiedziała Ewa Dziadczyk z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.
Policjant odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości i spowodowanie kolizji drogowej.
Śledczy analizują wszystkie okoliczności zdarzenia, a funkcjonariusz został zawieszony w czynnościach służbowych.


