Ostatni raz był potrzebny na drogach prawie dwie dekady temu. Od tamtej pory czekał na taką zimę jak tegoroczna. Mowa o pługu wirnikowym do odśnieżania dróg. Sprzęt tego typu ratował sytuację m.in. na Warmii podczas niedawnych śnieżyc. Drogowcy mówią, że to prawdziwy potwór.

  • Pług wirnikowy do odśnieżania dróg z podwarszawskiej bazy drogowców, używany ostatnio ok. 15 lat temu, jest gotowy do pracy z powodu wyjątkowo intensywnej zimy i śnieżyc.
  • Maszyna o wydajności 2,5 tys. metrów sześciennych śniegu na godzinę, wyposażona w silnik Mercedesa o mocy 280 KM, może pracować na autostradzie A2 i drogach krajowych.
  • Drogowcy podkreślają, że tegoroczne warunki są wyjątkowe, a sprzęt taki jak pług wirnikowy może okazać się niezbędny w najbliższych dniach.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

Reporter RMF FM Mateusz Chłystun wybrał się do bazy drogowców w podwarszawskim Halinowie, gdzie stacjonuje jedna z opisywanych maszyn. Według prognoz na Mazowszu może intensywnie popadać, więc przed dyżurem potrzebne były testy.

Wydajność tego pługa to jest 2,5 tys. metrów sześciennych na godzinę. To jest potwór - opowiada naszemu reporterowi Kamil Ryś z firmy Dróg-Pol, działającej na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Mamy tutaj potężny pług z przodu, który zgarnia śnieg z prawej i lewej strony. Dalej mamy noże, które go rozdrabniają. Później śnieg jest wyrzucany przez komin. Komin również jest sterowany. Z kokpitu można skierować go do przodu lub na bok - dopowiada Ryś. Promień skrętu komina wynosi 220 stopni.

W maszynie pracuje silnik Mercedesa, ośmiolitrowy Diesel o mocy 280 koni mechanicznych.

W ciężkich warunkach nie zawsze wystarczy - usłyszał nasz dziennikarz.

"Mamy wyjątkowy rok. Każdy sprzęt, który jest przygotowany na bazie, działał"

Drogowcy, z którymi spotkał się Mateusz Chłystun, podkreślają, że ten rok jest wyjątkowy, jeśli chodzi o intensywność ich pracy. Każdy sprzęt, który jest przygotowany na bazie, działał, ponieważ warunki tego wymagały - informuje Kamil Ryś.

Pług wirnikowy pracował ostatnio ok. 15 lat temu - wspominają pracownicy Dróg-Polu. Pracowałem tą maszyną dwadzieścia lat temu - mówi z kolei Andrzej Ryś, inny z pracowników firmy.

Zdawała egzamin w stu procentach. Warunki atmosferyczne kiedyś były nieporównywalne do tego, co jest dzisiaj. Były większe mrozy, były większe zawieje, zamiecie śnieżne. Długość odrzucania śniegu to jest nawet około trzydziestu metrów, w zależności w jakich warunkach, w jakim otoczeniu i w jakim położeniu znajduje się maszyna - dodaje.

Śnieg może być odsypywany również na niewielką odległość, jeśli operator musi zadbać o bezpieczeństwo znajdujących się w pobliżu aut czy budynków.

Firma, którą odwiedził reporter RMF FM, dba o przejezdność autostrady A2 od węzła Lubelska do węzła Siedlce Wschód, a także dróg krajowych: 92, 62 i 2.

Drogowcy mają przygotowane 52 pługosolarki i dodatkowe pługi. Być może tego giganta też będziemy musieli użyć, zobaczymy. Jesteśmy w gotowości, czekamy na najgorsze - podsumowuje rozmówca RMF FM.