Pięć osób usłyszało zarzuty w związku z zaginięciem 23-letniego Adriana P. z Ciechanowa (woj. mazowieckie). Trwają badania, po których będzie wiadomo, czy w jednej z pobliskich miejscowości odnaleziono ciało właśnie tego mężczyzny.

23-letni Adrian P. zaginął 31 marca. W trakcie policyjnych poszukiwań w środę w miejscowości Władysławowo niedaleko Ciechanowa odnalezione zostały zwłoki młodego mężczyzny. Jego tożsamość nie została jeszcze ustalona. 

Sprawą zaginięcia Adriana P. zajęła się prokuratura. Pięciu osobom przedstawione zostały zarzuty. Są one podejrzane w śledztwie, dotyczącym uprowadzenia połączonego ze szczególnym udręczeniem - powiedział PAP Bartosz Maliszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku. 

Osoby, które usłyszały zarzuty, są mieszkańcami powiatu ciechanowskiego. Mają od 20 do 42 lat. Odpowiedzą za bezprawne pozbawienie wolności, a także narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi im od 5 do 25 lat pozbawienia wolności.

Śledczy nie ujawniają, czy zatrzymani przyznali się do winy i czy złożyli jakieś wyjaśnienia. 

Dwie z tych osób zostały już tymczasowo aresztowane. Wobec trzech pozostałych wnioski o taki środek zapobiegawczy sąd ma rozpoznać jeszcze w czwartek - dodał rzecznik płockiej Prokuratury Okręgowej.

Maliszewski zdradził, że "pewne poszlaki wskazują", że odnaleziono ciało 23-latka, ale konieczna jest ostateczna weryfikacja. Na przyszły tydzień planowana jest sekcja zwłok. Śledczy nie ujawniają, czy noszą one widoczne ślady jakichś obrażeń.