​Niecodzienne zgłoszenie otrzymała w sobotę policja w Człuchowie w Pomorskiem. Funkcjonariusze zostali wezwani do jednego z pensjonatów zlokalizowanego w pobliżu miejscowego zamku. Na miejscu okazało się, że na parkingu odkryto zapadnięcie się gruntu. Ziemia osunęła się pod dwoma samochodami, które tylnymi kołami wpadły do zapadliska.

  • Bądź na bieżąco. Więcej aktualnych znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Człuchowska policja zgłoszenie o zapadlisku na parkingu przy pensjonacie otrzymała przed godz. 9 w sobotę. W pobliżu tego miejsca jest też zamek. 

"Wstępne rozpoznanie wykazało, że pod nawierzchnią znajduje się zamurowane pomieszczenie przypominające piwnicę o głębokości około 2 metrów" - poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Człuchowie. 

Policjanci przekazali także, że jeden z samochodów, pod którym osunęła się ziemia, zdołał samodzielnie opuścić parking. Drugi - należący do gości pensjonatu - wydobyto na powierzchnię dzięki pomocy wezwanych na miejsce zapadliska strażaków, którzy użyli specjalistycznego sprzętu. 

Wiadomo też, że nikt nie ucierpiał. 

O zaistniałej sytuacji powiadomiono konserwatora zabytków. Ma on ocenić charakter odkrytego pomieszczenia.