Na Gorącą Linię RMF FM dostajemy wiele sygnałów o potężnych wybuchach w Trójmieście i okolicach. Jak sprawdził reporter RMF FM, te akustyczne efekty słyszane w części Pomorza to moment przekroczenia bariery dźwięku przez myśliwce, które wystartowały z bazy w Malborku. Poderwanie polskich myśliwców było reakcją na pojawienie się rosyjskich samolotów wojskowych w strefie południowego Bałtyku.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Okazało się, że głośne dźwięki, które zaniepokoiły mieszkańców Pomorza, były efektem działań polskiego lotnictwa wojskowego.
To moment przekroczenia bariery dźwięku przez myśliwce, które wystartowały w bazie w Malborku - informują służby.
Jak ustalił reporter RMF FM Krzysztof Zasada, poderwanie polskich myśliwców było reakcją na pojawienie się rosyjskich samolotów wojskowych w strefie południowego Bałtyku.
Celem działań polskiego lotnictwa była identyfikacja tych jednostek oraz ich eskorta - przekazano w oficjalnym komunikacie.
Wojskowi zapewniają, że rosyjskie maszyny nie naruszyły polskiej przestrzeni powietrznej.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych dodaje, że były to rutynowe działania w związku z podobnymi incydentami i wszelkie procedury zostały dochowane.
To jest coś, co się nam niestety co jakiś czas zdarza, kiedy mamy lotnictwo rosyjskie operujące w pobliżu naszej, czy też NATO-wskiej przestrzeni powietrznej. Natomiast chciałabym zaznaczyć, że nie doszło do żadnego naruszenia naszej przestrzeni powietrznej – zapewniła zastępca rzecznika prasowego Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych mjr Ewa Złotnicka.


