Ponad 111 mln zł będzie domagać się Szczecin od Skarbu Państwa. Jak poinformował prezydent miasta Piotr Krzystek, jest to "różnica między subwencją oświatową, a rzeczywiście poniesionymi kosztami na płacę nauczycieli w latach 2018-2020".

Krzystek przekazał na Facebooku, że pozew został już złożony.

"Ponad 111 mln złotych - tyle wynosi kwota, której będziemy domagać się od Skarbu Państwa. To różnica między subwencją oświatową, a rzeczywiście poniesionymi kosztami na płacę nauczycieli w latach 2018-2020" - przekazał prezydent Szczecina.

"Trochę to trwało. Nasze działania najpierw wyhamowała pandemia, potem wojna w Ukrainie. Dla nas był to jednak czas mocnych przygotowań. Bardzo skrupulatnie wyliczany był każdy etat nauczycielski. Jesteśmy gotowi" - dodał.

Jak zaznaczył Krzystek, to nie jedyne powództwo w stosunku do skarbu państwa. "Wygraliśmy (i nawet już otrzymaliśmy środki) za zbyt niskie dotacje na Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w latach 2007-2010. W toku także postępowanie za kolejne lata" - poinformował.

"I to nie koniec. Procesujemy się także za prowadzenie Miejskiego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej. Tutaj w grze mamy ponad 32 mln złotych" - przekazał.

Dodał, że "to pieniądze wszystkich mieszkańców Szczecina". "Walczymy" - zakończył swój wpis.