Prezes firmy Cinkciarz.pl, Marcin P., został zatrzymany na terenie Stanów Zjednoczonych - poinformowała Prokuratura Regionalna w Poznaniu. Według aktualnych szacunków śledczych, ponad 5 tysięcy klientów internetowego kantoru straciło ponad 185 milionów złotych.

Prokuratura Regionalna w Poznaniu poinformowała w czwartek o zatrzymaniu w Stanach Zjednoczonych, "w ramach wdrożenia procedury ekstradycyjnej", Marcina P., prezesa serwisu Cinkciarz.pl. "Obecnie Prokuratura Regionalna w Poznaniu oczekuje na decyzję amerykańskiego sądu w przedmiocie dalszego postępowania z zatrzymanym" - wskazano w komunikacie.

Rzeczniczka prasowa Prokuratury Regionalnej w Poznaniu prok. Anna Marszałek powiedziała Polskiej Agencji Prasowej, że - ze względu na różnicę czasu między USA a Polską - na razie nie ma informacji, kiedy dokładnie amerykański sąd podejmie decyzję w sprawie zatrzymanego. Wyjaśniła, że sąd musi zdecydować, "w jakiej formie będzie przebiegała procedura ekstradycyjna".

W sprawę zatrzymania Marcina P. zaangażowanych było wiele amerykańskich organów, a także tzw. łowcy cieni - funkcjonariusze z Centralnego Biura Śledczego Policji oraz funkcjonariusze Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji. Prok. Anna Marszałek wyjaśniła, że nie ma informacji, gdzie dokładnie w USA zatrzymano Marcina P. Polscy śledczy nie wiedzą też, jak przebiegało zatrzymanie, którego dokonały amerykańskie służby.

Śledztwo dotyczące serwisu Cinkciarz.pl

Poznańska prokuratura regionalna od października 2024 r. prowadzi postępowanie dotyczące oszukania wielu osób korzystających z usługi internetowej wymiany walut Cinkciarz.pl. Śledczy otrzymali w tej sprawie zawiadomienia od klientów, którzy nie odzyskali wpłaconych pieniędzy. W marcu 2025 r. prokuratorzy zdecydowali o przedstawieniu zarzutów, m.in. oszustwa, prezesowi zarządu Cinkciarz.pl sp. z o.o. Marcinowi P., ale mężczyzna przebywał poza granicami kraju.

W lipcu ub. roku Interpol wydał czerwoną notę poszukiwawczą za Marcinem P. Prok. Anna Marszałek powiedziała Polskiej Agencji Prasowej, że obecnie szacowana łączna kwota szkód, jakie ponieśli klienci serwisu Cinkciarz.pl, przekracza 185 milionów złotych. Jak dotąd śledczy uznali, że poszkodowanych zostało ponad 5 tys. klientów serwisu, jednak liczba złożonych do prokuratury w tej sprawie zawiadomień jest większa.

Do tej pory w związku ze sprawą serwisu wymiany walut zatrzymano i przedstawiono zarzuty m.in. byłym członkom zarządu spółek Cinkciarz.pl i Conotoxia sp. z o.o. oraz osobom odpowiedzialnym za zarządzanie płynnością środków walutowych na rachunkach służących do rozliczania transakcji z klientami Cinkciarz.pl. Podejrzani odpowiedzą m.in. za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustwa lub pomocnictwo, a także tzw. pranie brudnych pieniędzy.

Na początku października 2024 r. Komisja Nadzoru Finansowego informowała, że prowadzi czynności po skargach klientów na realizację usług wymiany walut przez internetowy kantor Cinkciarz.pl. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przekazał z kolei, że otrzymał 13 skarg na opóźnienia w realizacji wymiany walut i przekazów pieniężnych. Klienci mieli być informowani o usterce, która powinna zostać naprawiona do końca października.

Dzień później KNF cofnęła zezwolenie na świadczenie usług płatniczych spółce Conotoxia działającej przez agentów Cinkciarz.pl i Cinkciarz.pl Marketing. W październiku, po zawiadomieniu złożonym przez KNF, poznańska prokuratura regionalna wszczęła śledztwo w sprawie oszukania wielu osób korzystających z usługi internetowej wymiany walut.

Podejrzanym w tej sprawie, w tym Marcinowi P., grozi kara do 25 lat więzienia.